Siedział w zaparkowanym bmw i robił „podejrzane ruchy". Właśnie to zwróciło uwagę policjantów
Mieszkaniec Inowrocławia musiał wytrzeźwieć w areszcie, potem usłyszał zarzuty. Teraz o jego losie zdecyduje sąd.
Niestandardowe zachowanie mężczyzny siedzącego za kierownicą zaparkowanego auta wzbudziło zainteresowanie policjantów patrolujących ulice Ciechocinka 13 grudnia 2025 roku około godziny 1 w nocy.
- Zauważyli, że w zaparkowanym bmw siedzi mężczyzna, który wykonuje podejrzane ruchy - opisuje asp. Marta Błachowicz z Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim. - Podeszli do samochodu i otworzyli drzwi. Okazało się, że mężczyzna próbuje wyrwać stacyjkę. Mundurowi szybko udaremnili te próby i zatrzymali 30-latka. W trakcie czynności ustalili, że zatrzymany wsiadł do otwartego pojazdu i próbował go uruchomić, a następnie odjechać - dodaje.
Inowrocławianin miał w organizmie ponad promil alkoholu. Trzeźwiał w areszcie.
- Na podstawie zebranego materiału, po wytrzeźwieniu, zatrzymany usłyszał zarzuty usiłowania kradzieży samochodu oraz usiłowania kierowania w stanie nietrzeźwości - wyjaśnia Marta Błachowicz.
- 30-latkowi grozi do pięciu lat więzienia.
- O jego dalszym losie zdecyduje sąd.