Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poseł Bartosz Kownacki, mówi Polskiemu Radiu PiK, że nie był zaskoczony ujawnionym planem obrony na linii Wisły, który powstał za czasów rządów Platformy Obywatelskiej.
Michał Jędryka: Trwa kampania wyborcza, w kampanii wyborczej między innymi ujawniono plany, które wszystkich zszokowały, plany zakładające, że obrona Polski w przypadku ataku ze wschodu miała odbywać się na linii Wisły. Mówiono czasem, że doktryna była taka, że rzeczywiście ta obrona [wschodu kraju – przyp. red.] będzie słaba i będzie oczekiwanie na wojska NATO, ale chyba nikt nie przypuszczał, że będzie to tak głębokie wycofanie się.
Bartosz Kownacki: I tak, i nie. Ja obronnością zajmują się od wielu lat i to dla mnie jako – może nie specjalisty, bo to za duże słowo – ale dla osoby, która tym tematem się zajmuje, nie było zaskoczeniem. Można powiedzieć, że to złożyło się w pewną całość w perspektywie sytuacji na Ukrainie, w perspektywie serialu „Reset”, który polecam obejrzeć – to wszystko składa się w całość pewnej doktryny politycznej, która obowiązywała u naszych przeciwników. Ale jakby tak uczciwie popatrzeć na to wszystko, co działo się przez ostatnie kilkanaście lat przed rządami Prawa i Sprawiedliwości, to to nie było zaskoczeniem. Już nie mówię o moich rozmowach z dowódcami, kiedy byłem wiceministrem obrony narodowej, bo wtedy oczywiście wiedzę pewną pozyskałem – proszę zobaczyć, likwidacja jednostek wojskowych, szczególnie na wschodniej ścianie kraju – to było czymś podyktowane, tym, że tej części Polski bronić nie będziemy.
Pamiętam taką poważną dyskusję, pewnie już przez Państwa zapomnianą, kiedy Antoni Macierewicz w roku 2016 zdecydował się przerzucić w miejsce starych czołgów PT-91 po prawej stronie Wisły, zdecydował się przerzucić leopardy, które stacjonowały de facto pod Odrą, kilkaset kilometrów, do Wesołej – i właśnie przerzucenie przez Wisłę, to było zasadnicze. Był rwetes, ogromne ataki na ministra Macierewicza – przecież to się składa w całość: nie ma jednostek wojskowych, nie ma dobrych czołgów, które mają bronić i takie założenie, że my po prostu tej części Polski bronić nie będziemy. Nic nadzwyczajnego dla kogoś, kto się tą tematyką zajmuje, ale rzeczywiście te założenia, dokumenty, które zostały ujawnione – to trzeba bardzo jasno powiedzieć, bo były takie zarzuty, że to były dokumenty, które ujawniają jakoś niebywale skryte tajemnice państwowe...
No właśnie, to jest zarzut opozycji, że ujawniono tajemnice państwową.
Przed chwilą Panu udowodniłem, że to nie była żadna tajemnica, tym bardziej dla białego już wywiadu rosyjskiego – już nie mówię bardziej zaawansowanego, ale białego wywiadu rosyjskiego. Jeżeli ktoś likwiduje jednostki wojskowe, nie dyslokuje jednostek po prawej stronie Wisły, nie dyslokuje ciężkiego sprzętu po prawej stronie Wisły, to nie trzeba odkrywać Ameryki, że on tej części nie będzie bronił, być może ma inne plany na zachodzie swojego kraju, ale wschodu bronić nie będzie, tutaj nie trzeba było być wielkim odkrywcą.
Abstrahując od tego, ten dokument jest już dziś dokumentem historycznym, dziś polska armia wygląda znacząco inaczej, niż wyglądała jeszcze kilka lat temu. Dziś te jednostki wojskowe są odbudowywane, dziś nie tylko czołgi leopard będą po prawej stronie Wisły, więc to jest dokument archiwalno-historyczny, które może posłużyć jako pewien akt oskarżenia – być może przed Trybunałem Stanu – dla tych, którzy te decyzje podejmowali, ale nie ma żadnego waloru, który miałby wartość dla Rosjan i byłoby do wykorzystania przez Rosjan, już prędzej nawet dokument dezinformujący, bo nie świadczy o tym, jak dzisiaj będzie przebiegała obrona Polski – zasadniczo różnie od tego, co proponowali nasi przeciwnicy (...).
Całej „Rozmowy dnia” można wysłuchać poniżej. Inne są dostępne TUTAJ.
W toruńskim Dworze Artusa odbywa się IV Kongres Kobiet. Wydarzenie ma charakter społeczny, integracyjny i edukacyjny. Głównym założeniem imprezy jest promocja… Czytaj dalej »
Jan Gackowski z Krąplewic koło Świecia jest głównym bohaterem filmu dokumentalnego, który został nakręcony w Borach Tucholskich. W sobotę (18 października)… Czytaj dalej »
Sprawa antyaborcyjnych banerów będzie ponownie rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Toruniu. Chodzi o prezentowany 15 czerwca na Rynku Staromiejskim w Toruniu… Czytaj dalej »
Politycy i samorządowcy interweniują w sprawie inowrocławskiej Inofamy. Spółka złożyła do Sądu Rejonowego wnioski o restrukturyzację i upadłość. W… Czytaj dalej »
Jeszcze tej jesieni na kulturalnej mapie miasta pojawi się Muzeum Bydgoskiego Designu. - O dacie i miejscu otwarcia nie mogę jeszcze powiedzieć, bo trwają… Czytaj dalej »
Biblioteka Miejska we Włocławku ma specjalną ofertę dla seniorów. To książki z drukowaną, mocno powiększoną czcionką. Ma to ułatwić czytanie osobom… Czytaj dalej »
„Inowrocław - łączymy się w potrzebie” - pod takim hasłem odbył się charytatywny koncert dla mieszkańców miasta, który dwa tygodnie temu stracili… Czytaj dalej »
Kolejne miejskie mieszkania na tani wynajem we Włocławku. Ratusz podpisał umowę na budowę siódmego bloku przy ul. Celulozowej. Powstaną tam 42 mieszkania… Czytaj dalej »
Drugi koncert VII festiwalu Bydgoska Scena Barokowa będzie poświęcony na nowo odkrywanemu kompozytorowi - Janowi Wańskiemu. W Sali Koncertowej Collegium Copernicanum… Czytaj dalej »
Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu zatrzymali 34 300 sztuk papierosów bez polskich znaków… Czytaj dalej »
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności
Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione. Rozumiem i wchodzę na stronę