Dwa lata refundacji in vitro: programem objęto 40 tys. par. Ministerstwo zwiększa finansowanie
Dzięki procedurze in vitro urodziło się 15 tys. obywatelek i obywateli - powiedział w poniedziałek na spotkaniu z okazji drugiej rocznicy przywrócenia refundowania in vitro premier Donald Tusk. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że finansowanie programu wzrośnie do 600 mln rocznie.
Szefowa resortu zdrowia podkreśliła, że program ma kluczowe znaczenie nie tylko dla par borykających się z klasyczną niepłodnością, ale także dla osób przechodzących ciężkie terapie, m.in. onkologiczne. Sobierańska-Grenda wskazała, że programem objęto już 40 tys. par.
Sobierańska-Grenda zapewniła również, że Ministerstwo Zdrowia otacza narodzone dzieci szczególną opieką i deklaruje stałe wsparcie dla ich opiekunów.
Premier Donald Tusk ocenił, że to „jest jeden z najpiękniejszych Dni Dziecka”.
- Dzień dziecka z dziećmi, które były upragnionym skarbem dla was wszystkich - powiedział, zwracając się do rodziców dzieci poczętych z in vitro. Dodał, że państwu bardzo zależy na tym, aby w Polsce rodziło się jak najwięcej dzieci i by miały one zapewnioną jak najlepszą opiekę. Wskazał przy tym na realny wpływ programu na sytuację ludnościową kraju.
- To jest 15 tysięcy młodych obywatelek i młodych obywateli, którzy urodzili się dzięki tej procedurze, dzięki in vitro. W czasie, kiedy rodzicielstwo nie jest aż tak modne, jakbyśmy chcieli, kiedy mamy do czynienia z kryzysem demograficznym i w Polsce, i na świecie – to jest wielka rzecz, że mamy 15 tysięcy więcej skarbów – zaznaczył Tusk.
Cierpiące na niepłodność pary od 1 czerwca 2024 r. mogą korzystać z państwowej refundacji leczenia metodą in vitro.
Program Ministerstwa Zdrowia powstał na mocy uchwalonej pod koniec 2023 r. ustawy przewidującej, że rocznie na refundację in vitro państwo przeznaczać będzie co najmniej 500 mln zł. Ma potrwać do 31 grudnia 2028 r. i kosztować łącznie 2,5 mld zł. Program refundacji przeznaczony jest dla par, które są w związku małżeńskim lub tych, które zadeklarują, że są we wspólnym pożyciu. Warunkiem jest, że w ciągu 12 miesięcy przed zgłoszeniem do programu stwierdzono u nich niepłodność lub była ona nieskutecznie leczona. Program jest także dla tych par, które mają kriokonserwowane i przechowywane zarodki utworzone w ramach wcześniej realizowanych procedur.
Obowiązujące w programie kryterium wieku to 42 lata dla kobiet, które korzystają z własnych komórek jajowych lub dawstwa nasienia, 45 – dla kobiet, które korzystają z dawstwa oocytów lub zarodka, oraz 55 lat dla mężczyzn.
Program Ministerstwa Zdrowia powstał na podstawie uchwalonej pod koniec 2023 r. ustawy. Była to jedna z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej. W 2022 r. przyłączyła się ona do obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Tak dla in vitro”. Podobny program wprowadził poprzedni rząd Donalda Tuska. Był realizowany w latach 2013-2016. Dzięki temu na świat przyszło ponad 22 tys. dzieci. W Polsce niepłodność może dotyczyć ok. 3 mln osób. Problem dotyka 15-20 proc. par w wieku prokreacyjnym. Z tego ok. 35-40 tys. wymaga rocznie leczenia zaawansowanymi technikami wspomaganego rozrodu.
- Przyczyny niepłodności są złożone. W ok. 20-30 proc. spowodowana jest czynnikiem męskim (m.in. obniżone parametry nasienia), w 20-35 proc. – czynnikiem żeńskim (m.in. niedrożność jajowodów, zaburzenia jajeczkowania), w 25-40 proc. niepłodność wynika z problemów u obojga partnerów. W 10-20 proc. nie udaje się znaleźć przyczyny.
- Dzięki metodzie in vitro na świecie urodziło się co najmniej 9 mln dzieci, w tym ok. 100 tys. w Polsce – pierwsze przyszło na świat na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku 12 listopada 1987 r. W Unii Europejskiej około trzech procent dzieci rodzi się po zapłodnieniu pozaustrojowym. W Polsce to 1,6-2 proc. Lekarze szacują, że refundacja in vitro sprawi, że odsetek ten zwiększy się do 4 proc. (PAP)