Biegły ocenia, czy policjanci interweniujący wobec 19-letniego Olka z Grudziądza nie złamali prawa
Sprawdzane jest to, czy mundurowi dopełnili wszystkich czynności służbowych i nie przekroczyli swoich uprawnień - ustaliło Polskie Radio PiK.
Biegły z zakresu policyjnej taktyki operacyjnej ocenia, czy policjanci interweniujący wobec 19-letniego Olka z Grudziądza nie złamali prawa - dowiedział się reporter Polskiego Radia PiK. Śledztwo trwa już kilka miesięcy. Objęci są nim wszyscy policjanci, którzy uczestniczyli w akcji sprzed ponad dwóch lat. Postępowanie wchodzi w decydującą fazę.
- Co do treści opinii biegłego - z uwagi na tajemnicę śledztwa - nie mogę udzielać informacji, ale ta sprawa jest rozwojowa - mówi Michał Wąż, adwokat rodziny zmarłego Olka. - Biegli wypowiadają się, czy funkcjonariusze nie dopuścili się zaniechań, zaniedbań w zakresie przekroczenia swoich uprawnień - dodaje.
Sprawa ma związek z wydarzeniami sprzed ponad dwóch lat i dotyczy zachowania lekarzy wobec rannego w nogę 19-latka. Mieli źle udzielić mu pomocy. Młody mężczyzna w rezultacie nie przeżył. Dotychczas zarzuty usłyszało trzech lekarzy. Grozi im do pięciu lat więzienia.
Rodzina chłopaka uważa, że odpowiedzialność powinni ponieść również policjanci, interweniujący wobec Olka oraz ratownicy. Złożono przeciwko nim prywatne akty oskarżenia. Dotąd policjanci zeznawali w charakterze świadków.