Inowrocławski radny rozpowszechniał wizerunek nagiej osoby? Sprawa pod lupą prokuratury
Czy jeden z inowrocławskich radnych rozpowszechniał wizerunek nagiej osoby bez jej zgody? Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Inowrocławiu. Jeden z radnych zarzuca prezydentowi miasta brak reakcji.
Sprawcą miejski radny?
Jak informuje Gazeta Pomorska, osoba pokrzywdzona wskazała, że potencjalnym sprawcą może być miejski radny. Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone od marca tego roku. Dotyczy rozpowszechniania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody, co miało się wydarzyć między 24 stycznia a 7 lutego.
Obecnie nie przedstawiono nikomu żadnych zarzutów. Prokuratura czeka na opinię biegłych z zakresu informatyki.
Zarzuty wobec prezydenta miasta
Radny powiatowy Marcin Wroński zarzuca prezydentowi miasta i radnym miejskim brak reakcji w sprawie tzw. afery seksualnej. Według niego sprawa ma dwa wątki.
- Rozpowszechniania bez zgody osoby pokrzywdzonej zdjęć pornograficznych i publikowania jej w sieci. Prokuratura prowadzi w tym kierunku jedno postępowanie, ale drugie jest to oferowanie i załatwianie mieszkań komunalnych w zamian za seks - mówi Marcin Wroński.
Prezydent Inowrocławia uważa, że działania Wrońskiego to polityczna gra i nie będzie komentować sprawy, bo prokuratura nie ujawniła nawet personaliów tej osoby.
- Robi swoją politykę i szuka być może wyświetleń na Facebooku, natomiast ja z perspektywy prezydenta absolutnie nie zajmuję stanowiska i nie zajmę, dopóki przede wszystkim nie padną personalia, bo mówimy o jakiejś kobiecie, mówimy o jakimś radnym - wyjaśnia Arkadiusz Fajok, prezydent Inowrocławia.
W piątek, po ujawnieniu w internecie informacji o możliwej seks aferze, włodarz miasta zlecił kontrolę w Wydziale Gospodarki Lokalowej, która ma sprawdzić, jak wcześniej były przyznawane mieszkania komunalne.