Politechnika Bydgoska nie przyjmie pieniędzy unijnych od marszałka. „Nierówny podział"
Wraca temat finansowania działalności naukowej regionalnych uczelni. Wywołała go Politechnika Bydgoska wysyłając w środę do mediów swoje krytyczne stanowisko w tej sprawie. Stało się to po dwóch spotkaniach lokalnych uczelni z marszałkiem, które tę kwestię miały uporządkować. Według PB, tak się nie stało.
Jak czytamy w komunikacie, Politechnika Bydgoska ma „poważne zastrzeżenia wobec nierównego traktowania podmiotów oraz skali dysproporcji w podziale środków unijnych przeznaczonych na rozwój nauki i innowacji w regionie przez Urząd Marszałkowski".
Uczelnia zapowiada, że nie skorzysta z dofinansowania z funduszy unijnych proponowanego przez Kujawsko-Pomorski Urząd Marszałkowski na rzecz rozwoju nauki i innowacji. U władz placówki zastrzeżenia budzi szczególnie, ich zdaniem, nierówny podział środków - uważają, że największym beneficjentem programu jest Kujawsko-Pomorskie Centrum Naukowo-Technologiczne im. prof. Jana Czochralskiego w Toruniu.
Politechnika wskazuje poza tym, że nie może ubiegać się o finansowanie na rzecz jednego obszaru badawczego, dotyczącego wytwarzania i bezpieczeństwa w produkcji rolno-spożywczej. Uczelnia nie zgadza się także z tym, że realizację zadań w ramach kolejnych dwóch obszarów badawczych wraz z laboratoriami przypisano centrum, choć pierwotnie przydzielono je Politechnice.
Przypomnijmy, sprawa ma swój początek w styczniu tego roku. Wtedy to rektor Politechniki Bydgoskiej, prof. Marek Adamski, napisał list otwarty do marszałka województwa, w którym sprzeciwił się - jak to określa - przekazywaniu w trybie niekonkurencyjnym wielomilionowych funduszy unijnych przeznaczonych na rozwój nauki w regionie do jednego podmiotu - Kujawsko-Pomorskiego Centrum Naukowo-Technologicznego im. Jana Czochralskiego w Toruniu.
Piotr Całbecki odpowiedział, że region przestał finansować badania podstawowe i budowę laboratoriów z funduszy unijnych, bo wcześniejsze inwestycje nie przyniosły efektów, dlatego teraz chce skupić się na rozwoju Kujawsko-Pomorskiego Centrum Naukowo-Technologicznego, żeby pomóc środowisku badawczemu oraz przedsiębiorcom właśnie w tym bardzo trudnym, skomplikowanym procesie komercjalizacji.
- W tej sprawie odbyły się dwa spotkania przedstawicieli uczelni z marszałkiem. Według medialnych doniesień zakończyły się one konsensusem. Bydgoska uczelnia przeczy tej retoryce.
- Przesłaliśmy zapytanie z prośbą o komentarz do Urzędu Marszałkowskiego. Czekamy na odpowiedź.
- Stanowisko uczelni poniżej: