Gdy bezpieczeństwo mieszkańców będzie zagrożone, na pomoc ruszą więźniowie
Więźniowie mają ruszać m.in. do usuwania skutków klęsk żywiołowych. Tym, co zyskają w zamian ma być okazja do resocjalizacji.
Zakład karny w Grudziądzu podpisał umowę z samorządem o współpracy podczas klęsk żywiołowych czy innych zagrożeń związanych z bezpieczeństwem mieszkańców.
- Jest porozumienie - mówi Tomasz Smolarek, wiceprezydent Grudziądza. - Będziemy mogli korzystać z szeroko rozumianych usług osadzonych. To sprawdzony sposób - dodał.
Podobna współpraca pomiędzy samorządami a zakładami karnymi ma miejsce na przykład w Koronowie czy w Kwidzynie w województwie pomorskim.
- Nie chodzi tylko o odśnieżanie, które aktualnie jest dużym wyzwaniem - zastrzega Karolina Sławińska, rzeczniczka Zakładu Karnego nr 1 w Grudziądzu. - Współpraca ma dotyczyć różnorakich sytuacji kryzysowych, które mogłyby zdarzyć się w naszym mieście - dodaje.
Teraz w takie akcje angażuje się 10 osadzonych. Grupa w każdej chwili może się powiększyć - według potrzeb.
- W takich akcjach uczestniczą osadzeni, którzy wyrażą na to zgodę. My staramy się pokazać im, że w różnorodny sposób mogą rehabilitować się - wracać do społeczeństwa. To jeden z momentów, kiedy możemy resocjalizację wdrożyć - mówi Karolina Sławińska.
Więcej w relacji Marcina Dolińskiego.