Gwiazda na Festiwalu Gęsiny, spokojne nastroje ws. portu w Emilianowie. Piotr Całbecki gościem Rozmowy Dnia
Gościem Rozmowy Dnia w Polskim Radiu PiK był Piotr Całbecki. W rozmowie z Adrianą Andrzejewską-Kuras marszałek województwa zapowiedział, jakie atrakcje przygotowano na Festiwal Gęsiny, zapewnił, że prace nad Halowymi Mistrzostwami Świata trwają, ale też nie miał szczególnie dobrych informacji w sprawie portu przeładunkowego w podbydgoskim Emilianowie.
Zaczęło się od nadchodzącego Festiwalu Gęsiny, który jest coroczną tradycją w naszym regionie. Jej kluczem fenomen gęsi kołudzkiej. – Odkryliśmy gęsinę na nowo, dobrze wypromowaliśmy i teraz przynosi to efekty, nie tylko promocyjne, budowania tożsamości, ale również gospodarcze. Do akcji promocyjnej włącza się już przeszło 200 najprzeróżniejszych restauracji z całej Polski. Tymczasem rozwój produkcji gęsi w Polsce rośnie. Fachowcy mówią, że spożycie gęsiny w naszym kraju, odkąd rozpoczęliśmy naszą akcję, wzrosło o prawie 2000% – powiedział Całbecki.
Nachodzące obchody zapowiadają się ciekawie. – Do Przysieka zjedzie nie tylko nasz region, ale cała Polska. W roli głównej Michel Moran, który będzie dla nas gotował, pokaże, jak przyrządzić gęsinę po francusku. Mamy też świetny koncert, który odbędzie się w niedzielę na Bema w Toruniu. Tych wydarzeń w Bydgoszczy, we Włocławku, w Toruniu i właściwie w każdym większym mieście, a nawet i małych gminach jest bardzo dużo – dodał.
Nie zabrakło też pytania o przygotowania do zbliżających się wielkimi krokami Halowych Mistrzostw Świata w Lekkiej Atletyce Kujawy Pomorze 2026. – Uzgodnień jest cała masa i tutaj sztaby pracują. Podzieliśmy się zadaniami. Najważniejsze są przygotowania logistyczne. Spodziewamy się przyjazdu co najmniej 5000 zagranicznych gości, z ekipy sportowców to kolejne 3000. Mocno pracujemy też nad ceremonią otwarcia, bo mamy niewiele czasu, by pokazać, kim jesteśmy. Chcemy pokazać HMŚ także jako element promocji sportu i zdrowego stylu życia – zaznaczył marszałek.
Ponadto polityk odniósł się do kłopotów, jakie pojawiają się w temacie portu przeładunkowego w podbydgoskim Emilianowie. – Niestety to nie jest to projekt narodowy tak jak CPK, gdzie wszystkie ręce na pokład. To jest niemała inwestycja. Musi być dobrze policzona, nie tylko od strony inwestycyjnej, ale również ile przyniesie ona zysku. Wówczas na pewno znajdą się inwestorzy publiczni i prywatni. Ponadto projektując centrum logistyczne w Emilianowie, trzeba mieć na myśli jego docelowy kształt, czyli mieć też założenie, jak on będzie funkcjonował za 10, 15, 20 lat – ocenił Całbecki.
Rozmawialiśmy również o budowie ECF Camerimage:
Pełna rozmowa poniżej.
INNE ROZMOWY DNIA