Ekstraklasa koszykarzy - trener Anwilu: odrodziliśmy się jak Feniks z popiołów

2018-05-21, 21:26  Polska Agencja Prasowa
Na zdjęciu Igor Milicić, trener Anwilu Włocławek. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Na zdjęciu Igor Milicić, trener Anwilu Włocławek. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Anwil Włocławek pokonał w piątym meczu półfinałowym Stelmet Zielona Góra 85:83 i awansował do finału ekstraklasy koszykarzy. Po trzech kwartach gospodarze przegrywali różnicą 18 punktów. "Odrodziliśmy się jak Feniks z popiołów" - podkreślił ich trener Igor Milicic.

Decydujący mecz półfinałowy przez 35 minut przebiegał pod dyktando gości. Obrońcy tytułu i najlepsza drużyna ekstraklasy ostatnich lat prowadzili już nawet 19 punktami. Zawodził lider gospodarzy Ivan Almeida, a zielonogórzanie trafiali jedną "trójkę" za drugą. Później w Hali Mistrzów działy się rzeczy niecodzienne.

Sygnał do ataku dali doświadczony 34-letni Amerykanin Quinton Hosley (22 pkt w całym spotkaniu, 16 w ostatniej kwarcie), Kamil Łączyński i... Almeida. Koszykarz pochodzący z Republiki Zielonego Przylądka pokazał w końcówce swoje oblicze z sezonu zasadniczego, którego został wybrany MVP. W ostatniej kwarcie uzyskał 14 punktów, trafiając niezwykle istotne rzuty za trzy punkty w samej końcówce. Wynik ustalił trafiając rzut wolny Jarosław Zyskowski jr. Ostatnią kwartę gospodarze wygrali 38:18.

"Jest wiele zdań, które przychodzą mi do głowy w tym momencie. To jedno odzwierciedli moim zdaniem wszystko, co się stało. Odrodziliśmy się jak Feniks z popiołów - w tym meczu, w tej serii, w tym sezonie i przez ostatnie trzy lata. Ta wygrana przywraca cały zespół Anwilu do wielkiej koszykówki. Nie wyobrażacie sobie, jak wiele to znaczy. Anwil wrócił od teraz, niezależnie od wyniku finału, do wielkiej koszykówki. Zobaczycie w przyszłości, z czym będzie się to wiązało" - mówił wyraźnie wzruszony Milicic.

Podkreślił, że to, co wydarzyło się w ostatnich minutach meczu, jest tym, o co chodzi w play off.

"O to chodzi w koszykówce. Walczyliśmy do samego końca. Nie przestaliśmy wierzyć ani przez moment. Nawet, gdy przegrywaliśmy 19 czy 16 punktami. Przypomniał mi się mecz z Rosą Radom, który wyciągnęliśmy trzy lata temu. Spróbowałem zrobić to samo, co zrobiliśmy wtedy. Na szczęście nam się udało. Wielka determinacja zawodników i wielka chwała im za to, co pokazali w dzisiejszym meczu. Kibice stanęli na wysokości zadania i jesteśmy w wielkim finale" - wskazał Milicic.

Pytany o przemianę swojego lidera Ivana Almeidy, który w jednym meczu potrafi być jak Doktor Jekyll i Mr. Hyde, odpowiedział, że "mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy".

Włocławianie ostatni raz w finale grali w sezonie 2009/10, gdy przegrali w play off z Asseco Prokom Gdynia 0-4. Mistrzami byli tylko raz - w 2003 roku.

"Dobry wieczór. Myślę, że bardzo dobry wieczór dla wszystkich nas. Jestem szalenie dumny, że mogę być częścią takiej ekipy. Pokazaliśmy ogromny charakter. Na sześć minut przed końcem przegrywaliśmy 18 punktami. Oczywiście takie zwroty akcji nie zdarzają się często. Na poziomie Euroligi CSKA przegrywało wczoraj z Żalgirisem bardzo wysoko i też potrafiło wyciągnąć wynik (przegrali ostatecznie 77:79 - PAP). Żadna przewaga nie gwarantuje końcowego sukcesu. Nasza determinacja i ogromny talent w końcówce pokazały, że potrafimy wyciągnąć zwycięstwo nawet z najgłębszego błota" - tłumaczył na konferencji prasowej Kamil Łączyński, rozgrywający i kapitan gospodarzy, który do 16 punktów dołożył siedem asyst i trzy przechwyty.

Jak dodał, zespół z Włocławka jest "nadal głodny i będzie chciał wywalczyć w tym roku złoty medal".

Szkoleniowiec gości Andrej Urlep powiedział po meczu, że to co wydarzyło się we Włocławku... nie miało się prawa zdarzyć.

"Przez 35 minut kontrowaliśmy mecz. Robiliśmy, co chcieliśmy. Wszystko było w naszych rękach. Niestety - trochę fauli, zmęczenie, rotacja - to wszystko zadecydowało o tym, że popełniliśmy za dużo strat i pozwoliliśmy Anwilowi rzucić 26 punktów w ostatnich pięciu minutach. Nie miało się to prawa zdarzyć, ale się zdarzyło. Przez to przegraliśmy mecz" - podsumował doświadczony trener, który w latach 2002-06 prowadził zespół z Włocławka, doprowadzając tę ekipę do jedynego w historii mistrzostwa kraju.

Kapitan gości Łukasz Koszarek pogratulował rywalom i ich trenerowi zwycięstwa.

"Gracze Anwilu wierzyli do końca i zostali nagrodzeni. My nieco wcześniej skończyliśmy mecz. Ostatnie osiem minut zagraliśmy bardzo źle przeciwko obronie na całym boisku. Bardzo źle na to reagowaliśmy. Niestety, te błędy przesądziły. Świetnie zaczęli grać Almeida i Hosley. Zaczęli trafiać i wybili nas z rytmu" - analizował na gorąco Koszarek.

Włocławianie zagrają w finale z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp., która w drugim półfinale pokonała Polski Cukier Toruń 3-1. Pierwszy mecz w serii play off do czterech zwycięstw zostanie rozegrany w czwartek we Włocławku.

autor: Tomasz Więcławski (PAP)

Włocławek
koszykówka

Sport

Astoria Bydgoszcz udanie rozpoczęła rundę rewanżową. Rywal długo stawiał opór

Astoria Bydgoszcz udanie rozpoczęła rundę rewanżową. Rywal długo stawiał opór

2024-01-07, 19:47
Mróz i śnieg nie odstraszyły biegaczy. W Bydgoszczy rozegrano kolejną odsłonę City Trail

Mróz i śnieg nie odstraszyły biegaczy. W Bydgoszczy rozegrano kolejną odsłonę City Trail

2024-01-07, 17:11
Polska przegrała w finale United Cup. Hurkacz nie wykorzystał dwóch piłek mistrzowskich

Polska przegrała w finale United Cup. Hurkacz nie wykorzystał dwóch piłek mistrzowskich

2024-01-07, 14:55
Propagowali piłkę ręczną, czcząc legendarnego trenera. Na UKW odbył się towarzyski turniej

Propagowali piłkę ręczną, czcząc legendarnego trenera. Na UKW odbył się towarzyski turniej

2024-01-07, 10:44
Astoria rozpoczyna rundę rewanżową. Na start rywal z dolnej części tabeli. Relacja w PR PiK

Astoria rozpoczyna rundę rewanżową. Na start rywal z dolnej części tabeli. Relacja w PR PiK

2024-01-07, 08:10
LKS Rogowo pokonał Pomorzanina w derbach. LKS Gąsawa z ważną wygraną

LKS Rogowo pokonał Pomorzanina w derbach. LKS Gąsawa z ważną wygraną

2024-01-07, 06:00
Iga Świątek wybrana najlepszym sportowcem roku w Polsce. Wysokie miejsce Heleny Wiśniewskiej

Iga Świątek wybrana najlepszym sportowcem roku w Polsce. Wysokie miejsce Heleny Wiśniewskiej

2024-01-06, 23:18
Porażki Energi i Basketu 25. Obie drużyny z regionu wyraźnie słabsze od przeciwniczek

Porażki Energi i Basketu 25. Obie drużyny z regionu wyraźnie słabsze od przeciwniczek

2024-01-06, 22:06
Pałac Bydgoszcz przyjął bolesną lekcję siatkówki. Chemik Police był bezlitosny

Pałac Bydgoszcz przyjął bolesną lekcję siatkówki. Chemik Police był bezlitosny

2024-01-06, 21:23
Ostatni konkurs TCS solidny dla Polaków. Kobayashi znów ze Złotym Orłem

Ostatni konkurs TCS solidny dla Polaków. Kobayashi znów ze Złotym Orłem

2024-01-06, 20:45
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę