Rajd Dakar - setki kibiców powitały w Warszawie Hołowczyca

2015-01-19, 17:05  Polska Agencja Prasowa
Krzysztof Hołowczyc rozdaje autografy fanom na warszawskim lotnisku Okęcie. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Krzysztof Hołowczyc rozdaje autografy fanom na warszawskim lotnisku Okęcie. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Setki kibiców powitały w poniedziałek na lotnisku im. F. Chopina w Warszawie Krzysztofa Hołowczyca, który w 37. Rajdzie Dakar zajął trzecie miejsce. Jak podkreślił olsztynianin o podium nie decydowała tylko szybkość jazdy.

Hołowczyc przyznał, że po wieloletnich doświadczeniach i uwagach innych uczestników tej imprezy, zmienił w tym roku swoje nastawienie do rywalizacji.

"Zwykle o miejscu decydują sekundy, a czasami ich ułamki. Ale Dakar jest inny. Jacek Czachor mówił mi - tu decyduje równe tempo. Wziąłem sobie do serca wiele mądrych jego słów, a także innych kolegów. Wystartowałem po raz dziesiąty. I bywało już tak, że witałem się z gąską, a jednak ktoś zawsze zabierał mi dobre pozycje. Tym razem było inaczej. Szczęście nas nie opuściło" - powiedział Hołowczyc.

52-letni olsztynianin jest pierwszym Polakiem, który stanął na podium tej imprezy w gronie kierowców samochodów. Wcześniej czterokrotnie był w czołowej "10" - piąty w 2009 i 2011 roku, szósty w 2014 i dziewiąty w 2012.

Lecąc w grudniu do Ameryki Południowej powiedział PAP, że od lat ma jedno stałe marzenie: stanąć na podium. "Droga do niego to nie tylko szczęście, nie tylko moje umiejętności. To także praca pilota. Był nim Francuz Xavier Panseri, którego tu dzisiaj nie ma, bowiem pojechał już przygotowywać się do Rajdu Monte Carlo. Spisał się fenomenalnie" - podkreślił.

Hołowczyc przyznał, że podczas dziesięciu startów w Dakarze bywało różnie.

"Było tak, że byłem najszybszy na odcinku specjalnym a także i wysoko w klasyfikacji generalnej, ale również wracałem z poważnymi urazami, na wózku" - wspomniał.

Najpoważniejszy wypadek miał w styczniu 2013 roku, kiedy to z połamanymi żebrami i urazem kręgosłupa trafił do szpitala. Po rehabilitacji wrócił do rywalizacji i w listopadzie zdobył Puchar Świata w cross country - najwyższe trofeum w tej dyscyplinie sportu samochodowego.

"Jestem pod wrażeniem znakomitej pracy zespołu mechaników. Bywało, że nie spali trzy noce, a rano jechali dalej 700-900 kilometrów. Wszystkim chcę bardzo serdecznie podziękować, bo również w tym sukcesie mają swój udział. Dziękuję także teamowi Lotto za wsparcie i setkom kibiców, którzy w różny sposób dodawali mi otuchy od startu do mety" - zaznaczył Hołowczyc.

Jak podkreślił początek rajdu był dla całej polskiej ekipy bardzo trudny i smutny po śmierci motocyklisty Michała Hernika. "To zdarzenie gdzieś tam siedziało w naszych sercach przez cały czas" - dodał.

Zwycięzcą 37. Rajdu Dakar został po raz drugi w karierze Nasser al-Attiyah, który nie tylko jest kierowcą. Olimpijczyk z Kataru zdobył w Londynie (2012) brązowy medal igrzysk w konkurencji skeet (strzelanie do rzutków).

W poniedziałek, wraz z Hołowczycem, powrócili do kraju Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski, którzy w klasie ciężarówek zajęli 19. miejsce. To najlepsza lokata Lotto Rally Teamu od 2003 roku, kiedy Kazberuk z Niemcem Klausem Bauerle byli 16. załogą.

"Przez pięć dni walczyłem z wysoką gorączką, prawie 40 st. Byłem wykończony i czasami zastanawiałem się czy nie wcisnąć czerwonego guzika i wzywać na pomoc helikopter. Ale jakoś pokonałem te kryzysowe momenty. A wielką nagrodą jest ukończenie rywalizacji" - powiedział 28-letni Robin Szustkowski.

We wtorek powróci do kraju krakowianin Rafał Sonik, zwycięzca w kategorii quadów.

Trasa Rajdu Dakar 2015, długości ponad dziewięciu tysięcy kilometrów, przebiegała przez terytoria trzech państw: Argentyny, Boliwii i Chile. Zawodnicy ruszali 4 stycznia z Buenos Aires. Po dwóch tygodniach do stolicy Argentyny powróciło tylko 53 procent kierowców i załóg: 67 spośród 137 samochodów, które wystartowały, 79 motocykli ze 161, 18 quadów z 45 oraz 43 ciężarówki z 63. (PAP)

sporty motorowe

Sport

Eliminacje do LE: Lech rozbił KI Klaksvik. Pewny awans mistrza Polski

Eliminacje do LE: Lech rozbił KI Klaksvik. Pewny awans mistrza Polski

2026-08-14, 23:43
Ważne zwycięstwo GKM-u. O play-off zdecyduje ostatnia kolejka

Ważne zwycięstwo GKM-u. O play-off zdecyduje ostatnia kolejka

2026-08-14, 21:30
Trudny wieczór dla beniaminka. Polonia Środa zdecydowanie lepsza w Bydgoszczy

Trudny wieczór dla beniaminka. Polonia Środa zdecydowanie lepsza w Bydgoszczy

2026-08-14, 20:21
Sportowy weekendowy rozkład jazdy  co czeka regionalne zespoły

Sportowy weekendowy rozkład jazdy – co czeka regionalne zespoły?

2026-08-14, 10:04
Wielki powrót Igi Świątek. Polka triumfuje w Toronto

Wielki powrót Igi Świątek. Polka triumfuje w Toronto

2026-08-14, 09:13
Eliminacje LE i LK: Raków i Jagiellonia sprawiły niespodziankę, Górnik spada do Ligi Konferencji.

Eliminacje LE i LK: Raków i Jagiellonia sprawiły niespodziankę, Górnik spada do Ligi Konferencji.

2026-08-13, 23:45
Birmingham 2026: Powody do radości wyłącznie w sesji porannej Dawid Wegner będzie rzucał w finale

Birmingham 2026: Powody do radości wyłącznie w sesji porannej! Dawid Wegner będzie rzucał w finale

2026-08-13, 22:51
Polonia straciła punkty po decyzji Speedway Ekstraligi, ale zachowała zwycięstwo. Brennan nieuprawniony do jazdy

Polonia straciła punkty po decyzji Speedway Ekstraligi, ale zachowała zwycięstwo. Brennan nieuprawniony do jazdy

2026-08-13, 18:33
Komisarz z Włocławka wicemistrzynią świata. Marta Gwizdalska z medalem MŚ OCR

Komisarz z Włocławka wicemistrzynią świata. Marta Gwizdalska z medalem MŚ OCR

2026-08-13, 17:26
Świątek po raz pierwszy w tym sezonie zagra o tytuł. Polka pokonała Switolinę

Świątek po raz pierwszy w tym sezonie zagra o tytuł. Polka pokonała Switolinę

2026-08-13, 07:33
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę