Sąd wstrzymał wykonywanie kary wobec Marka F.

2018-05-23, 17:11  Polska Agencja Prasowa

Warszawski sąd wstrzymał wykonywanie kary wobec Marka F. - poinformował w środę PAP adwokat Marek Małecki, obrońca skazanego w związku z tzw. aferą podsłuchową. Dodał, że sąd zarządził zbadanie sytuacji osobistej F.

Tym samym Marek F. nie stawi się w środę do odbywania kary w zakładzie karnym na warszawskim Grochowie.

W grudniu ub.r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie ws. tzw. afery taśmowej, uznając, że ustalenia sądu I instancji w tej sprawie są prawidłowe.

Warszawski sąd okręgowy w grudniu 2016 r. skazał Marka F. na 2,5 roku więzienia jako głównego oskarżonego o podsłuchy w restauracjach Sowa i Przyjaciele oraz Amber Room. Ponadto kelner Konrad Lassota i Krzysztof Rybka zostali skazani na 10 miesięcy w zawieszeniu i grzywny. Kelnera Łukasza N. skazano na zapłatę 50 tys. zł. na cel społeczny.

Jak przekazał w środę po południu obrońca skazanego "sąd warszawski wstrzymał wykonywanie kary wobec Marka F." "Sąd przychylił się do wniosków obrońców i zarządził przeprowadzenie postępowania dowodowego odnośnie sytuacji osobistej skazanego" - wyjaśnił mec. Małecki.

SO w uzasadnieniu wyroku z 2016 r. podkreślił, że naczelną motywacją oskarżonych była chęć wzbogacenia się, a F. był jedynym pomysłodawcą przestępczego procederu oraz "wyłącznym dysponentem nagrań". "Nie sposób podzielić stanowiska niektórych pełnomocników oskarżycieli posiłkowych, forsujących tezę, iż początkowym i głównym celem oskarżonych miało być nagrywanie osób z kręgu władzy. Jakakolwiek inna, niż finansowa, motywacja sprawców, w ocenie sądu, nie znajduje oparcia w poczynionych ustaleniach faktycznych" - mówił sędzia SO Paweł du Chateau.

SO podkreślał wtedy, że intencją całego procederu nie było ujawnienie nieprawidłowości ówczesnej władzy (jak twierdził Lassota). Jak uznał sąd, dla F. był "to sposób prowadzenia biznesu" w celu postawienia się w lepszej sytuacji. Sędzia przyznał, że F. spotykał się z funkcjonariuszami CBA i ABW, ale przed sądem zaprzeczyli oni, by informował ich, że politycy są nielegalnie nagrywani w restauracjach. "On te kontakty traktował czysto instrumentalnie, licząc na pomoc służb w razie kłopotów" - mówił sędzia.

Obrońcy skazanych wnieśli do SA o ich uniewinnienie, albo o zwrot sprawy do SO. Obrona twierdziła, że wyjaśnienia N. co do Marka F. są "całkowicie niewiarygodne". Innym z zarzutów apelacji obrony było to, że wciąż pojawiają się nowe nagrania, z którymi - według obrony - F. nie miał nic wspólnego: ani wtedy, ani dziś.

Jednak SA za słuszne uznał ustalenia i wnioski SO. Jak mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Dorota Tyrała, SA uznał za niezasadne wnioski dowodowe obrony o przeprowadzenie przez SA określonych czynności. Obrona powoływała się na fakt, że proces w SO był prowadzony według zasad tzw. kontradyktoryjności, kiedy inicjatywa dowodowa spoczywa głównie na stronach procesu, a nie na sądzie. Sędzia podkreśliła, że nawet w modelu kontradyktoryjnym (który od roku już nie obowiązuje - PAP) dowody przeprowadzają strony, ale po dopuszczeniu ich przez sąd, czego "obrona zdaje się nie dostrzegać".

Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych w warszawskich restauracjach. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Sikorskiego, resortu infrastruktury - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę, szefa CBA Pawła Wojtunika. W sumie, podczas 66 nielegalnie nagranych spotkań, utrwalono rozmowy ponad stu osób; prokuraturze udało się ustalić tożsamość 97. Ujawnione w mediach nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska.(PAP)

Kraj i świat

Prezydent Duda podpisał ustawę ws. zamrożenia cen gazu w 2023 roku

Prezydent Duda podpisał ustawę ws. zamrożenia cen gazu w 2023 roku

2022-12-20, 14:51
Po wecie prezydenta ws. Lex Czarnek 2.0: oświadczenie Akademickich Klubów Obywatelskich

Po wecie prezydenta ws. Lex Czarnek 2.0: oświadczenie Akademickich Klubów Obywatelskich

2022-12-20, 12:35
Mała Lili urodziła się na autostradzie A2. Poród pomogli odebrać policjanci

Mała Lili urodziła się na autostradzie A2. Poród pomogli odebrać policjanci

2022-12-20, 08:55
Po spotkaniu Putina z Łukaszenką: Rosja przekaże Białorusi systemy rakietowe

Po spotkaniu Putina z Łukaszenką: Rosja przekaże Białorusi systemy rakietowe

2022-12-19, 21:00
Państwa unijne porozumiały się wreszcie w sprawie limitu cen gazu

Państwa unijne porozumiały się wreszcie w sprawie limitu cen gazu

2022-12-19, 19:00
Siły zbrojne Rosji mają plan ataku na Mołdawię - podał wywiad tego kraju

Siły zbrojne Rosji mają plan ataku na Mołdawię - podał wywiad tego kraju

2022-12-19, 18:20
Lubuskie: matka i dwoje dzieci w ciężkim stanie po wybuchu. Kobieta straciła dłoń

Lubuskie: matka i dwoje dzieci w ciężkim stanie po wybuchu. Kobieta straciła dłoń

2022-12-19, 17:06
Rosja przygotowuje plany zmasowanych ataków piechoty. Jak ZSRR w II wojnie światowej

Rosja przygotowuje plany zmasowanych ataków piechoty. „Jak ZSRR w II wojnie światowej”

2022-12-19, 13:50
Afera korupcyjna w PE: brukselski portal wspomina o Radosławie Sikorskim

Afera korupcyjna w PE: brukselski portal wspomina o Radosławie Sikorskim

2022-12-19, 11:33
Ukraińskie dzieci piszą listy do św. Mikołaja. Proszą o zwycięstwo w wojnie

Ukraińskie dzieci piszą listy do św. Mikołaja. Proszą o zwycięstwo w wojnie

2022-12-19, 09:07
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę