W Brukseli protest przewoźników przeciwko niemieckiej płacy minimalnej

2015-03-26, 08:16  Polska Agencja Prasowa/Krzysztof Strzępka

Przedstawiciele firm transportowych z kilku krajów UE, głównie z Polski, protestowali w środę przed PE w Brukseli przeciwko niemieckim przepisom o płacy minimalnej. Jak mówili, chcą pomóc wywrzeć presję na KE, by uznała te regulacje za sprzeczne z zasadami UE.

Wieczorem w Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat warunków zatrudnienia, w tym płac minimalnych w sektorze transportu. Europosłowie podzielili się nie ze względu na przynależność do frakcji politycznych, jak to ma miejsce zazwyczaj, lecz ze względu na narodowość. Ci z krajów, które są przeciwne płacy minimalnej w Niemczech (głównie przedstawiciele państw Europy Środkowej i Wschodniej), podkreślali, że KE musi stać na straży zasad jednolitego rynku. Ci z państw zachodnich zwracali uwagę na konieczność wyrównywania standardów socjalnych.

W Niemczech od 1 stycznia 2015 r. obowiązuje ustawa o płacy minimalnej. W myśl nowego prawa niemiecka stawka minimalna – 8,5 euro – ma dotyczyć zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw, pracujących na terenie Niemiec. Podobne przepisy chce wprowadzić Francja.

To niepokoi szczególnie polskich przewoźników, bo w ostatnich latach, korzystając m.in. z tańszej siły roboczej, wyrośli oni na bardzo poważnych graczy na rynku UE. Polska ma jedną z największych w Unii flot transportu drogowego.

"Uważamy, że KE powinna odebrać sygnał niezadowolenia ze strony państw, które czują się oszukane (...). Jeśli KE nie zablokuje tego trendu, będzie to oznaczało, że w UE mamy do czynienia ze zmianą reguł gry w trakcie jej trwania" - powiedział dziennikarzom prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników w Polsce Jan Buczek.

Przewoźnicy narzekają nie tylko na wysokość stawek, które Niemcy chcą im narzucić, ale też na obciążenia biurokratyczne wiążące się m.in. z tłumaczeniem dokumentów dotyczących pracowników na język niemiecki.

Przedstawiciel węgierskiego stowarzyszenia firm drogowych Dawid Bobal mówił, że w jego kraju przedsiębiorstwa mogą w długiej perspektywie stanąć w obliczu bankructwa, jeśli zostałby zmuszone do stosowania niemieckich przepisów. "Niemcy chcą chronić swoje firmy. To protekcjonistyczna decyzja. Jeśli byłoby inaczej, wszystkie fabryki niemieckie płaciłby swoim pracownikom równą stawkę na całym świecie" - ocenił.

Choć przedstawiciele związków organizujących protesty nie mówią o tym oficjalnie, wśród przewoźników pojawiają się głosy nawołujące do zaostrzenia akcji. "Będziemy blokować niemieckie zakłady produkcyjne - Volkswagena, Opla. Zablokujemy wszystkie sklepy Lidla, Kauflanda i nie dopuścimy, żeby do tych sklepów został dowieziony towar. Podejmiemy takie działania, jeśli UE nie zablokuje tych przepisów" - powiedział dziennikarzom przedsiębiorca z Białej Podlaskiej Krzysztof Maliszewski.

Unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc podkreśliła w czasie debaty w PE, że KE jest w trakcie dokładnej analizy ustawy o płacy minimalnej w Niemczech, ale na ten moment nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania i interpelacje składane w tej sprawie przez europosłów.

"Środki krajowe dotyczące płacy minimalnej, które zostały wprowadzone w sektorze transportu, muszą być stosowane tak, żeby to było w pełnej zgodności z prawem europejskim, a szczególnie z zasadami traktatowymi, które mówią o wolnym przepływie osób i swobodzie świadczenia usług" - zaznaczyła Bulc.

Bogusław Liberadzki z frakcji socjalistycznej mówił, że kierowcy zatrudnieni w polskich firmach otrzymują płacę stałą, elementy zmienne oraz diety, co składa się na kwotę, która jest bardzo bliska wymaganych przez niemieckie przepisy 8,5 euro na godzinę. Tymczasem Niemcy nie chcą wliczać dodatkowych składników pensji kierowców, analizując ich płace pod kątem tego, czy spełnia ona minimalne wymogi.

Tomasz Poręba z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów przypominał zasady swobodnego świadczenia usług i przepływu towarów, które jego zdaniem są łamane przez niemieckie przepisy. "Przepisy o stawce minimalnej w Niemczech łamią wszystkie możliwe traktaty i dyrektywy unijne" - ocenił.

Z kolei holenderski chadek Wim van de Camp mówił, że na holenderskich parkingach w weekendy można zaobserwować po 50-60 samochodów, głównie z Europy Środkowo-Wschodniej; "biwakują" tam kierowcy. Apelował do Bulc, aby tego typu kwestie zostały rozwiązane w przyszłorocznym pakiecie drogowym, który ma opracować KE. "Pracownicy europejscy zasługują na godną i uczciwą płacę i warunki pracy" - dodał.

Ustawa o płacy minimalnej obowiązuje w Niemczech od 1 stycznia. Obecnie na czas badania tych przepisów przez KE są one zawieszone. Zdaniem władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. (PAP)

Kraj i świat

Andrzej Duda: nie zgodzę się na podważanie statusu sędziów powołanych przez Prezydenta RP

Andrzej Duda: nie zgodzę się na podważanie statusu sędziów powołanych przez Prezydenta RP

2023-12-19, 19:40
Rząd przyjął poprawkę do projektu budżetu na 2024 rok. Zakłada podwyżkę dla nauczycieli

Rząd przyjął poprawkę do projektu budżetu na 2024 rok. Zakłada podwyżkę dla nauczycieli

2023-12-19, 19:07
Prezydent do marszałka Sejmu o uchwale medialnej: cel nie może usprawiedliwiać łamania prawa [aktualizacja]

Prezydent do marszałka Sejmu o uchwale medialnej: cel nie może usprawiedliwiać łamania prawa [aktualizacja]

2023-12-19, 17:08
Odwołanie Jacka Kurskiego jako przedstawiciela w Banku Światowym. NBP zabrał głos

Odwołanie Jacka Kurskiego jako przedstawiciela w Banku Światowym. NBP zabrał głos

2023-12-19, 16:33
Nowi szefowie służb specjalnych wybrani. Donald Tusk podał nazwiska

Nowi szefowie służb specjalnych wybrani. Donald Tusk podał nazwiska

2023-12-19, 15:20
Rząd podjął uchwałę ws. utrzymania zwolnienia z opłat na autostradzie GdańskToruń

Rząd podjął uchwałę ws. utrzymania zwolnienia z opłat na autostradzie Gdańsk–Toruń

2023-12-19, 14:47
Lubelskie: 1,6 tys. tirów czeka w 4-dniowej kolejce do odprawy na przejściu w Dorohusku

Lubelskie: 1,6 tys. tirów czeka w 4-dniowej kolejce do odprawy na przejściu w Dorohusku

2023-12-19, 11:11
Widmo głodu w Korei Północnej. Aktywiści z południa wrzucają do morza butle z ryżem

Widmo głodu w Korei Północnej. Aktywiści z południa wrzucają do morza butle z ryżem

2023-12-19, 09:42
Watykan dopuścił możliwość błogosławieństwa dla par w sytuacji nieregularnej i tej samej płci

Watykan dopuścił możliwość błogosławieństwa dla par „w sytuacji nieregularnej i tej samej płci”

2023-12-18, 20:00
Grzegorz Schetyna o nagrodach w NBP: Potrzebny jest audyt i komisje śledcze

Grzegorz Schetyna o nagrodach w NBP: Potrzebny jest audyt i komisje śledcze

2023-12-18, 13:42
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę