Sąd w Kanadzie: policjant składał fałszywe zeznania ws. Dziekańskiego

2015-02-21, 10:21  Polska Agencja Prasowa

Za winnego składania fałszywych zeznań uznał w piątek sąd w Kanadzie drugiego z policjantów sądzonych w sprawie Roberta Dziekańskiego. Polak zmarł w październiku 2007 r. na lotnisku w Vancouver po użyciu paralizatorów przez policję.

Proces policjanta Kwesi Millingtona toczył się od marca ubiegłego roku. Sąd Najwyższy prowincji Kolumbia Brytyjska postanowił wówczas, że proces będzie prowadzony, a policjantowi postawiono zarzut składania fałszywych zeznań, pomimo tego, że pierwszy z sądzonych policjantów, Bill Bentley, któremu stawiano ten sam zarzut, został uniewinniony w lipcu 2013 roku. Prokuratura odwołuje się jednak od tego wyroku.

Jak podały kanadyjskie media, sąd uznał, że Millington jest winien sześciu ze stawianych mu dziesięciu zarzutów. To właśnie Millington użył kilkakrotnie paralizatora wobec Dziekańskiego.

Zarzut fałszywych zeznań dotyczył konkretnie tego, że podczas zeznań przed komisją sędziego Thomasa Braidwooda, która pracowała na zlecenie rządu Kolumbii Brytyjskiej wyjaśniając sprawę Dziekańskiego, Millington zeznał, iż nigdy nie rozmawiał o wydarzeniach na lotnisku ze swoimi kolegami przed rozmową z oficerami prowadzącymi dochodzenie.

Jak mówił w piątek sędzia William Ehrcke, cytowany w mediach, prokurator udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że Millington złożył pod przysięgą zeznania, o których wiedział, że są fałszywe, a uczynił to z zamiarem utrudnienia śledztwa.

Obecnie sąd czeka na ewentualny wniosek prokuratora o skazanie policjanta na więzienie.

Podczas ogłaszania wyroku w sali obecna była matka Dziekańskiego, Zofia Cisowska. Jak relacjonowały media, powiedziała, że "po raz pierwszy od śmierci syna poczuła się szczęśliwa". Dodała, że chciałaby, aby Millington trafił do więzienia, ponieważ policjanci "zabili" jej syna - choć ogłoszony wyrok dotyczy tylko składania fałszywych zeznań.

Trzeci z sądzonych policjantów, Benjamin Robinson, oczekuje na wyrok, zaś proces czwartego z policjantów - Gerry'ego Rundela jest prawie zakończony.

Zarzut fałszywych zeznań postawiono policjantom w konsekwencji dochodzenia prowadzonego przez specjalnego prokuratora Richarda Pecka, oddelegowanego przez rząd Kolumbii Brytyjskiej do zajęcia się sprawą śmierci Dziekańskiego. Cztery lata temu, po zakończeniu prac, Peck uznał, iż małe jest prawdopodobieństwo skazania policjantów na podstawie innych potencjalnych zarzutów.

Wcześniej, w czerwcu 2010 r. to właśnie Peck rekomendował rządowi prowincji ponowne przeanalizowanie wcześniejszej decyzji o umorzeniu śledztwa wobec policjantów. Peck został oddelegowany do pracy nad sprawą śmierci Dziekańskiego po publikacji raportu komisji sędziego Thomasa Braidwooda, którego komisja pracowała na zlecenie rządu Kolumbii Brytyjskiej.

W 2010 r., po przeprowadzeniu dochodzenia, Braidwood uznał użycie paralizatora wobec Dziekańskiego za nieuzasadnione, a działania policjantów z RCMP (Royal Canadian Mounted Police - Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej) za zbyt pośpieszne. Podkreślił też, że gdyby policjanci nie mieli paralizatorów, zastosowaliby inne środki znane im ze szkoleń. W jego opinii użycie tasera spowodowało wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie pracy serca, a pięciokrotne użycie broni odegrało olbrzymią rolę w śmierci zmęczonego i zdenerwowanego Polaka.

W grudniu 2009 r. komisja zajmująca się dochodzeniami w sprawie skarg na policję, wówczas pracująca pod kierownictwem Paula Kennedy'ego, przedstawiła raport w sprawie działania czterech oficerów policji, w którym stwierdzono, że użycie tasera wobec Dziekańskiego było "przedwczesne i nieadekwatne".

14 października 2007 roku Dziekański zmarł po tym, gdy na lotnisku w Vancouver funkcjonariusze RCMP użyli paralizatorów, żeby go obezwładnić. Jak wynikało z nagrania dokonanego przez jednego z podróżnych na lotnisku, Dziekański zachowywał się dość gwałtownie po długim locie i dziesięciogodzinnym oczekiwaniu, kiedy nikt go nie skierował do właściwej dalszej części lotniska, jednak w niczym nie zagrażał policjantom.(PAP)

Kraj i świat

Rząd obniży akcyzę i VAT na paliwa. Ich maksymalna cena będzie codziennie ustalana

Rząd obniży akcyzę i VAT na paliwa. Ich maksymalna cena będzie codziennie ustalana

2026-03-26, 14:18
Majówka W tym roku głównie nad morzem. Żnin jednym z liderów dla turystów jeżdżących nad jeziora

Majówka? W tym roku głównie nad morzem. Żnin jednym z liderów dla turystów jeżdżących nad jeziora

2026-03-26, 12:30
Grzegorz Braun bez immunitetu. Tak zdecydowali europosłowie w odpowiedzi na wniosek polskiej prokuratury

Grzegorz Braun bez immunitetu. Tak zdecydowali europosłowie w odpowiedzi na wniosek polskiej prokuratury

2026-03-26, 11:46
Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę. Spór o ropociąg Przyjaźń

Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę. Spór o ropociąg Przyjaźń

2026-03-25, 12:14
Zarzut dla myśliwego za śmiertelne postrzelenie kolegi podczas polowania. Sebastian S. złożył wyjaśnienia

Zarzut dla myśliwego za śmiertelne postrzelenie kolegi podczas polowania. Sebastian S. złożył wyjaśnienia

2026-03-24, 11:24
Tragiczny pożar domu w Wysokiej w Wielkopolsce. Nie żyje dwoje dzieci

Tragiczny pożar domu w Wysokiej w Wielkopolsce. Nie żyje dwoje dzieci

2026-03-24, 10:28
Wojskowy samolot ze 110 osobami na pokładzie rozbił się w południowo-wschodniej Kolumbii

Wojskowy samolot ze 110 osobami na pokładzie rozbił się w południowo-wschodniej Kolumbii

2026-03-23, 17:45
Śmigłowce Apache będą serwisowane w Polsce. Umowa z koncernem Lockheed Martin

Śmigłowce Apache będą serwisowane w Polsce. Umowa z koncernem Lockheed Martin

2026-03-23, 11:48
Szpitale powiatowe utrzymują porodówki, mimo braku rentowności, jeśli taka jest potrzeba

„Szpitale powiatowe utrzymują porodówki, mimo braku rentowności, jeśli taka jest potrzeba”

2026-03-22, 15:04
Pociąg osobowy zderzył się ze stadem żubrów na Podlasiu. Zwierzęta nie przeżyły

Pociąg osobowy zderzył się ze stadem żubrów na Podlasiu. Zwierzęta nie przeżyły

2026-03-22, 10:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę