Ułatwienie dla pasażerów gdańskiego lotniska. Odprawa pójdzie szybciej, a kolejek ma nie być
Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku kupuje dwa nowoczesne skanery do kontroli bagażu kabinowego i wykrywania materiałów wybuchowych. Realnie pasażerowie odczują zmianę dopiero za pół roku.
Zamówione skanery EDSCB C3 wykorzystują technologię tomografii komputerowej i tworzą szczegółowe obrazy 3D zawartości bagażu, co ułatwia wykrywanie materiałów wybuchowych i innych nielegalnych przedmiotów, nawet w mikroskopijnych ilościach.
- Bagaż podręczny trafia na taśmociąg, a skaner wykonuje serię zdjęć rentgenowskich pod różnymi kątami, tworząc trójwymiarowy model zawartości - mówi Agnieszka Michajłow, rzeczniczka gdańskiego portu. - Operatorzy na ekranach monitorów mogą obracać obraz i analizować wnętrze bagażu z niespotykaną dotąd precyzją. System jednocześnie bada skład chemiczny przedmiotów pod kątem obecności materiałów wybuchowych i narkotyków – dodaje.
Dzięki temu pasażerowie nie będą musieli wyjmować z bagażu laptopów i innych urządzeń elektronicznych. Będą też mogli przewozić płyny, aerozole i żele o pojemności do 2 litrów w pojedynczym opakowaniu. W efekcie odprawa podręczna stanie się sprawniejsza, a kolejki krótsze.
Agnieszka Michajłow przekonuje, że zamówione przez port skanery spełniają najwyższe europejskie i światowe standardy bezpieczeństwa.
Montaż nowych prześwietlarek i ich uruchomienie planowane jest w lipcu. Docelowo na gdańskim lotnisku ma być 12 takich urządzeń.