Polska niedługo poważnie się dozbroi? Walczymy w Unii o prawie 44 miliardy euro
W nocy z piątku na sobotę Polska złożyła do Komisji Europejskiej oficjalny wniosek o fundusze z unijnego programu na dozbrajanie – SAFE. Zgłoszenie zakłada otrzymanie 43,7 miliarda euro (ok. 190 miliardów złotych). Pierwsze środki powinny trafić do kraju w marcu.
– To ogromny krok dla bezpieczeństwa: m.in. modernizacja armii, nowoczesne technologie dronowe i antydronowe, gigantyczne wparcie naszego przemysłu obronnego, środki na Tarczę Wschód. Inwestujemy w przyszłość i wzmacniamy naszą obronność na dekady. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w przygotowanie wielkiego projektu bezpieczeństwa i rozwoju dla Polski – powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że wniosek złożony przez Polskę był wyjątkowo obszerny, ponieważ dotyczy największej kwoty – prawie jednej trzeciej funduszy z całego programu. Pula wynosi 150 miliardów euro.
We wniosku znalazło się 139 projektów, zarówno z domeny wojskowej, przygotowanych przez MON, jak i związanych z cyberbezpieczeństwem oraz infrastrukturą, np. budowa dróg przygranicznych. Ponadto dodano projekty przygotowane przez MSWiA; mowa tu przede wszystkim o wzmocnieniu Straży Granicznej i Policji w związku z pracami w ramach Tarczy Wschód.
KE zarezerwowała sobie sześć tygodni na ocenę wniosku. Potem trafi on do Rady, która będzie miała cztery tygodnie na jego ocenę. Jeśli Polska dostanie „zielone światło”, pierwsze pieniądze powinna otrzymać w marcu.
Według polskiego rządu 89 procent z unijnych funduszy zostanie zainwestowane w krajowy przemysł zbrojeniowy. Planowo do 2030 roku, czyli podczas obowiązywania mechanizmu SAFE, pozycja rodzimego przemysłu zbrojeniowego w Europie znacznie się poprawi.
Celem instrumentu SAFE jest wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje wsparcie w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek. W ramach programu premiowane mają być projekty prowadzone wspólnie przez co najmniej dwa państwa, choć możliwe będzie też finansowanie zakupów tylko dla jednego kraju, jeśli umowa na dany sprzęt zostanie podpisana do końca maja przyszłego roku.