Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w Toruniu/fot. Monika Kaczyńska
Najlepszą gwarancją dla Ukrainy jest jej prawie milionowa armia, stawiająca opór rosyjskiej agresji - powiedział w niedzielę minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla CNN.
Sikorski odniósł się do sugestii publicysty CNN Fareeda Zakarii, że USA starają się narzucić Ukrainie wynegocjowany z Rosją układ. Minister ocenił, że amerykańska administracja wciąż stara się wyczuć grunt pod nogami i że konsultuje się z sojusznikami. Dodał też, że w przeciwieństwie do układu z 1938 r. z Monachium narzuconego Czechosłowacji, Ukraina może nie zgodzić się na stawiane jej warunki, bo jest w stanie sama walczyć.
- Ukraina może walczyć sama z naszym europejskim wsparciem przez resztę tego roku i myślę, że Putin musi to wziąć pod uwagę – powiedział. Dodał też, że Europa jest zdeterminowana, by wspierać Ukrainę, „cokolwiek się wydarzy”. Ocenił przy tym, że rosyjska gospodarka jest w gorszej kondycji, niż to się może wydawać.
Pytany, czy po rozmowie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio uważa, że Ukraina otrzyma gwarancje bezpieczeństwa od USA, Sikorski odparł, że Ukraina już miała gwarancję w postaci memorandum budapeszteńskiego, i dodał, że najlepszą gwarancją dla Ukrainy jest jej prawie milionowa armia, stawiająca opór rosyjskiej agresji.
- Gdyby mnie zapytać trzy lata temu, gdzie Ukraina i Rosja będą w tej wojnie za trzy lata, myślę, że żaden z nas nie zgadłby, że Rosja zdobędzie tylko 20 proc. terytorium Ukrainy – powiedział Sikorski. - Ale jeśli mamy mieć trwały pokój, musi być to taki, z którym obie strony mogą żyć, przede wszystkim – dodał. „Należy nazywać rzeczy po imieniu”
Szef MSZ otrzymał też pytanie o zgłoszony przez USA alternatywny projekt rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ na trzecią rocznicę wojny, w którym nie ma słów o „rosyjskiej agresji” ani jej potępienia. Departament Stanu określił amerykański projekt jako „historyczny”. Sikorski stwierdził jednak, że „należy nazywać rzeczy po imieniu”.
Odnosząc się do spotkania z Rubio, dwóch spotkań z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Mikiem Waltzem oraz niedzielnej rozmowy prezydentów Donalda Trumpa i Andrzeja Dudy, minister ocenił, że nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o gwarancje USA dla NATO i o sojusz polsko-amerykański. Dodał przy tym, że zgadza się z Trumpem co do konieczności zwiększenia zaangażowania państw europejskich, lecz zaznaczył, że ten proces jest już w toku.
Sikorski komentował również negocjowaną przez Kijów i Waszyngton umowę, która ma dać USA udziały w przychodach z eksploatacji ukraińskich złóż naturalnych i która według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zakłada, że USA dostałyby dwa dolary za każdego dolara przyszłej pomocy ze strony USA. Szef polskiej dyplomacji zauważył, że według europejskich szacunków to UE wydała na pomoc Ukrainie więcej pieniędzy (140 mld dol. wobec „nieco ponad 100 mld” z USA). Dodał jednak, że być może oznacza to, że Ameryka chce w dalszym ciągu wspierać Ukrainę, co jest dobrym sygnałem.
Chodzi o rozbicie sojuszu Rosji i Chin?
Sikorski odniósł się też do sugestii Fareeda Zakarii o tym, że celem obecnej administracji w rozmowach o zakończeniu wojny jest rozbicie sojuszu Rosji i Chin. W latach 70. zrobili to prezydent Richard Nixon i jego sekretarz stanu Henry Kissinger, wykorzystując rozłam w stosunkach ChRL i ZSRR, by zbliżyć się do Pekinu kosztem Sowietów.
- Cóż, próba zrobienia odwrotności tego, co zrobił Kissinger, jest oczywiście kuszącą konstrukcją intelektualną. Ale myślę, że przy obecnej solidarności dyktatorów między Władimirem Putinem a przewodniczącym Xi Jinpingiem jest mało prawdopodobne, aby się to udało. Zróbmy to, co można osiągnąć, czyli wesprzyjmy Ukrainę, przywróćmy Rosji rozsądek, wycofajmy się z Ukrainy, a wtedy będziemy mieli bardziej pokojowy świat z bardziej rozsądną Rosją i bardziej rozsądnymi Chinami - powiedział Sikorski.
Pytany, czy Europa zbliży się do Chin, jeśli Ameryka wycofa swoje zaangażowanie z kontynentu, szef MSZ wspomniał, że był jako europoseł współautorem polityki UE wobec Państwa Środka, zawartej w haśle „współpraca tam, gdzie to możliwe, konkurencja tam, gdzie potrzebne, i konfrontacja tam, gdzie to konieczne”. Zaznaczył jednak, że koordynacja polityki wobec Chin z Waszyngtonem jest jedną z części niepisanej umowy między Europą i Stanami Zjednoczonymi.
- Transatlantycki układ polega na tym, że Stany Zjednoczone pomagają nam odstraszać Putina, w zamian kupujemy amerykańskie produkty i wyrażamy solidarność z USA w wielu kwestiach międzynarodowych, w tym w ich konkurencji z Chinami i oczywiście ten układ działa w dwie strony - zaznaczył.
Szef OPZZ i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski wskazał, że celem wtorkowego protestu rolników jest zrealizowanie przez rząd ich trzech postulatów… Czytaj dalej »
Policjanci zatrzymali dwie osoby w związku ze śmiertelnym zatruciem pokarmowym. To małżeństwo z powiatu mieleckiego, które w Nowej Dębie sprzedawało z… Czytaj dalej »
W poniedziałek (19 lutego) rozpoczęło się posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. W pierwszej kolejności posłowie zajęli się powołaniem stałych doradców… Czytaj dalej »
Komisja Europejska wszczęła formalne postępowanie w celu oceny, czy serwis TikTok mógł naruszyć akt o usługach cyfrowych (DSA) w obszarach związanych z… Czytaj dalej »
Szef MON w rządzie PiS Mariusz Błaszczak wprowadzał opinię publiczną w błąd, mówiąc lub sugerując, że o kwestii rakiety pod Bydgoszczą dowiedział… Czytaj dalej »
Polska jest w czołówce krajów pomagających Ukrainie, ale rolnicy i przewoźnicy to dwie grupy, które „płacą najbardziej bezpośrednią cenę” za europejską… Czytaj dalej »
O przedłużeniu kontroli na granicach z Polską, Czechami i Szwajcarią poinformowało w sobotę federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jak uzasadniła szefowa… Czytaj dalej »
- Szefowie dyplomacji państw grupy G7 wyrazili w sobotę oburzenie z powodu śmierci rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego i zażądali od rosyjskich… Czytaj dalej »
- Ta kampania samorządowa to będzie powrót do autentycznej samorządności. Idziemy do wyborów, żeby oddać władzę ludziom - powiedział w sobotę (17 lutego)… Czytaj dalej »
Prezes PSL, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konwencji w Kielcach zapowiedział zaangażowanie samorządu w obronę cywilną. Wspólnie… Czytaj dalej »
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności
Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione. Rozumiem i wchodzę na stronę