Korespondent Polskiego Radia: Za mediacjami Łukaszenki najpewniej stoi Kreml [Rozmowa dnia]

2023-06-26, 09:45  Michał Jędryka/Redakcja
Maciej Jastrzębski/fot. nadesłane

Maciej Jastrzębski/fot. nadesłane

- Sprawa tak zwanych mediacji Łukaszenki w sprawie buntu Prigożyna mogła być sterowana z Rosji – uważa Maciej Jastrzębski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Moskwie, który był dziś gościem „Rozmowy dnia” Polskiego Radia PiK.

Michał Jędryka: Dlaczego Jewgienij Prigożyn zdecydował się przerwać bunt i zawrzeć ugodę?
Maciej Jastrzebski: Są dwa bezpośrednie powody, które rzucają się w oczy wszystkim, zajmującym się tym problemem. Pierwszy jest taki, że Jewgienij Prigożyn pozwalał sobie - od co najmniej sześciu miesięcy - na krytykowanie reżimowego Ministerstwa Obrony, działającego w Moskwie pod kierownictwem ministra Szojgu, a także Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej. Pozwalał sobie na różnego rodzaju działania, które wykraczały poza przyjęty przez Ministerstwo Obrony plan działań, a jednocześnie także krytykował Władimira Putina, choć jeszcze do niedawna dziennikarze ciepło nazywali go przyjacielem Putina i kucharzem Putina.
Pamiętajmy, że Jewgienij Prigożyn zaczynał swoją karierę od firm cateringowych, dostarczających posiłki na różne prezydenckie imprezy, szczególnie w Sankt Petersburgu. Później dał się poznać jako ten, który stworzył fabrykę trolli, destabilizujących sytuację w internetowej przestrzeni Stanów Zjednoczonych, krajów NATO i Unii Europejskiej. I wreszcie to ten, który współzakładał, koordynował i jest także właścicielem w sensie biznesowym Grupy Wagnera, czyli prywatnej agencji wojskowej, wykonującej różne zlecenia państwa rosyjskiego - tam, gdzie państwo oficjalnie nie mogło występować, bo były to operacje ciemnego typu.
Prigożyn poprzez wszystkie swoje krytyczne wypowiedzi, wręcz otwartą wojnę z urzędnikami, którzy zajmują eksponowane stanowiska w resorcie obrony i w sztabie generalnym, sprowokował taką sytuację, że właściwie mógł się spodziewać, że albo zostanie zlikwidowany przez Kreml, albo zostanie zatrzymany i trafi na ławę oskarżonych - w efekcie otrzyma bardzo wysoki wyrok na przykład za zdradę państwa i nie wiadomo, czy dożyje jego końca. Takie więc wejście ze swoimi ludźmi - lojalnymi wobec niego - z frontu ukraińskiego na terytorium Federacji Rosyjskiej i marsz na Moskwę były dla niego jedynym wyjściem.

Czyli postawił wszystko na jedną kartę?
- Tak, a druga kwestia to sprawy finansowe – mówią o nich komentatorzy rosyjscy. Od 4 do 5 miliardów - taką kwotę Ministerstwo Obrony jest winne najemnikom Wagnera, konkretnie Prigożynowi. Prawdopodobnie ministerstwo zwlekało z wypłaceniem tak olbrzymich pieniędzy, więc postanowił nacisnąć, a skoro to przestępca, to jedyny pomysł, jaki mu przyszedł do głowy to atak. Sam Władimir Putin kiedyś opowiadał - za co zresztą został nazwany chuliganem ulicznym, a potem przestępcą, no i wreszcie dziś jest poszukiwany listami gończymi za zbrodnie wojenne - że „najlepszą obroną jest zawsze atak i lepiej komuś z główki strzelić w nos, niż czekać aż on zrobi tobie krzywdę”. Właśnie takie metody funkcjonują w Rosji, jak to między dwoma gangsterami, o czym też zresztą mówią niezależni komentatorzy.

Ale dlaczego Prigożyn zdecydował się pójść na tę ugodę, przecież nie jest teraz bezpieczny?
- Aleksander Łukaszenka chwalił się, że zna od 20 lat Prigożyna i dlatego się za nim wstawił, i negocjował z Władimirem Putinem - jak dyktator z dyktatorem - warunki jakiejś tam ugody. Tyle tylko, że wszyscy którzy znają środowisko Łukaszenki i białoruskiego reżimu wiedzą, że raczej opowieści o znajomości 20-letniej są - delikatnie mówiąc - mocno przesadzone, a w przyszłości to się jeszcze może okazać, że Łukaszenko zna nie wiadomo. Myślę więc, że to wszystko było sterowane tak naprawdę przez Kreml. Ta ugoda była potrzebna Putinowi, żeby nie doszło do walk na ulicach ,bo wtedy nie byłby w stanie zapanować nad społeczeństwem rosyjskim (…)


INNE ROZMOWY DNIA

PR PiK - Rozmowa dnia - Maciej Jastrzębski

Kraj i świat

Nie żyją matka z synem, którzy wpadli do zamarzniętego stawu pod Poznaniem

Nie żyją matka z synem, którzy wpadli do zamarzniętego stawu pod Poznaniem

2025-12-31, 14:29
Kilkaset aut stoi w korku po ataku zimy. Urzędnicy parzą herbatę i oferują nocleg w ratuszu [zdjęcia]

Kilkaset aut stoi w korku po ataku zimy. Urzędnicy parzą herbatę i oferują nocleg w ratuszu [zdjęcia]

2025-12-30, 23:40
Zimowa masakra na Warmii i Mazurach. Widoczność kiepska, na drodze lód

Zimowa masakra na Warmii i Mazurach. Widoczność kiepska, na drodze lód

2025-12-30, 19:43
Z powodu pogody Elbląg odwołał miejską zabawę sylwestrową. Alarm przeciwpowodziowy

Z powodu pogody Elbląg odwołał miejską zabawę sylwestrową. Alarm przeciwpowodziowy

2025-12-30, 18:20
Rosja: Zaostrzymy nasze stanowisko w rozmowach o Ukrainie

Rosja: Zaostrzymy nasze stanowisko w rozmowach o Ukrainie

2025-12-30, 16:02
IMGW ostrzega przed wzrostem poziomu wody m.in. w Bałtyku

IMGW ostrzega przed wzrostem poziomu wody m.in. w Bałtyku

2025-12-30, 12:56
Koniec protestu górników w kopalni Silesia W Katowicach podpisano porozumienie

Koniec protestu górników w kopalni Silesia? W Katowicach podpisano porozumienie!

2025-12-29, 18:30
Do końca wojny na Ukrainie daleko. Trump i Zełenski mówią o postępach, media nie widzą konkretów

Do końca wojny na Ukrainie daleko. Trump i Zełenski mówią o postępach, media nie widzą konkretów

2025-12-29, 13:47
Turcja: Trzech policjantów i sześciu bojowników IS zginęło w potyczce

Turcja: Trzech policjantów i sześciu bojowników IS zginęło w potyczce

2025-12-29, 12:06
Krótkowzroczność jest chorobą cywilizacyjną XXI w. i przybiera rozmiary epidemii. Szczególnie wśród dzieci i młodzieży

Krótkowzroczność jest chorobą cywilizacyjną XXI w. i przybiera rozmiary epidemii. Szczególnie wśród dzieci i młodzieży

2025-12-28, 14:01
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę