HFPC prosi prokuraturę o informacje ws. śmierci 24-latka w Inowrocławiu

2019-10-22, 19:06  PAP
Rzecznik bydgoskiej prokuratury poinformowała, że pomimo podjęcia reanimacji mężczyzna zmarł w mieszkaniu. Fot. Archiwum

Rzecznik bydgoskiej prokuratury poinformowała, że pomimo podjęcia reanimacji mężczyzna zmarł w mieszkaniu. Fot. Archiwum

Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwróciła się we wtorek do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy o informacje w sprawie śmierci 24-latka z Inowrocławia, który zmarł w trakcie interwencji policji. Śledczy sprawdzają, czy na zgon mężczyzny miało wpływ użycie paralizatora.

- Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jest to często przyjmowana kwalifikacja w przypadku zgonów wymagających wyjaśnienia. Nasze działania prowadzone są w tym momencie w sprawie - mówiła PAP w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska.

Podkreśliła, że policjanci otrzymali w sobotę 19 października zgłoszenie, z którego wynikała konieczność ich interwencji w jednym z mieszkań w Inowrocławiu. Na miejscu mieli zastać agresywnego mężczyznę, demolującego mieszkanie.

- Krótko po policji na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, bo dyspozytor, który najpewniej odebrał połączenie wykonywane na nr 112, wysłał do mieszkania zarówno policję, jak i karetkę. W trakcie interwencji doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Z naszych informacji wynika, że wcześniej policjanci użyli wobec mężczyzny paralizatora. Działo się to wtedy, gdy ratownicy medyczni również byli już na miejscu - wskazała Adamska-Okońska.

Rzecznik bydgoskiej prokuratury poinformowała, że pomimo podjęcia reanimacji mężczyzna zmarł w mieszkaniu.

- Użycie paralizatora było jedną z części działań podjętych przez policjantów w trakcie interwencji. Bardzo istotną czynnością będzie dla nas sekcja zwłok zaplanowana na środę. Mamy nadzieję, że pozwoli ona uzyskać odpowiedź na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci tego młodego mężczyzny. Chcemy też ustalić, jaki i czy w ogóle był związek pomiędzy tą interwencją a śmiercią mężczyzny - powiedziała Adamska-Okońska. Z informacji przekazywanych przez media wynika, że osoba dzwoniąca pod numer 112 - najprawdopodobniej dziewczyna 24-latka - informowała, że choruje on na serce.

We wtorek pismo do prokuratury skierowała HFPC. Organizacja powołała się m.in. na gwarancje zawarte w art. 2 i 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które mówią o prawie do życia, a także zakazie tortur. O skierowaniu pisma do prokuratury HFPC poinformowała na swojej stronie internetowej.

Przedstawiciele fundacji zwracają uwagę, że "pozbawienie wolności przez funkcjonariuszy państwowych zawsze oznacza przejęcie przez nich odpowiedzialności za życie i integralność fizyczną danej osoby". HFPC zwraca także uwagę, że postępowanie w takich sprawach powinno być "prowadzone w sposób efektywny i pozwalający na ustalenie przebiegu wypadków, a także osób odpowiedzialnych za ewentualne bezprawne działania".

Piotr Kubaszewski z HFPC cytowany przez stronę organizacji podkreślił, iż "już w 2013 r. Komitet Przeciwko Torturom Organizacji Narodów Zjednoczonych (CAT) wskazał, że użycie paralizatorów powinno zostać ograniczone wyłącznie do sytuacji ekstremalnych – tam, gdzie istnieje realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia lub ryzyko poważnych obrażeń – i że broń ta jest używana tylko przez wyszkolonych funkcjonariuszy, jako substytut broni palnej".

Dodał, że "w 2017 r. Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu (CPT) w raporcie ze swojej wizytacji w Polsce podkreślił, że korzystanie z takiej broni powinno być dozwolone tylko wtedy, gdy inne, mniej inwazyjne środki przymusu bezpośredniego zawiodły lub są niewykonalne i jest to jedyna możliwa alternatywa dla stosowania metody o większym ryzyku obrażeń lub śmierci".

HFPC prosi prokuraturę o odniesienie się do tej sprawy, a także o informację o wynikach postępowania.

Inowrocław

Region

Kobiety coraz pewniej czują się na mundurowym rynku pracy. O tym na bydgoskiej konferencji

Kobiety coraz pewniej czują się na mundurowym rynku pracy. O tym na bydgoskiej konferencji

2025-10-24, 17:08
Szpital Wojskowy w Bydgoszczy ma 40 lat. Powstał dla wojskowych i ich rodzin. Dziś służy wszystkim

Szpital Wojskowy w Bydgoszczy ma 40 lat. Powstał dla wojskowych i ich rodzin. Dziś służy wszystkim

2025-10-24, 14:28
Po pożarze hali trampolin we Włocławku. Na pogorzelisko wciąż nie można wejść

Po pożarze hali trampolin we Włocławku. Na pogorzelisko wciąż nie można wejść

2025-10-24, 13:33
Sprzęt i mundury muszą być w świetnym stanie. Strażacy ochotnicy z regionu dostali prezenty

Sprzęt i mundury muszą być w świetnym stanie. Strażacy ochotnicy z regionu dostali prezenty

2025-10-24, 12:48
Przez 13 lat udawało mu się jeździć motorem bez ważnego przeglądu technicznego

Przez 13 lat udawało mu się jeździć motorem bez ważnego przeglądu technicznego

2025-10-24, 11:36
Żandarmeria Wojskowa o upadku drona w Inowrocławiu: Zawiodło urządzenie, a nie operator

Żandarmeria Wojskowa o upadku drona w Inowrocławiu: Zawiodło urządzenie, a nie operator

2025-10-24, 10:46
Przed trzema tysiącami lat grzebano tam ludzi. Archeologiczne znalezisko w powiecie świeckim

Przed trzema tysiącami lat grzebano tam ludzi. Archeologiczne znalezisko w powiecie świeckim

2025-10-24, 09:40
Wada szczepionki Błąd ludzki Ukryta choroba Rozmowa Dnia o śmierci dziecka z Gąsawy

Wada szczepionki? Błąd ludzki? Ukryta choroba? „Rozmowa Dnia" o śmierci dziecka z Gąsawy

2025-10-24, 09:00
Rzucali kamieniami w przejeżdżający pociąg. SOK-iści z Torunia złapali nietrzeźwych wandali

Rzucali kamieniami w przejeżdżający pociąg. SOK-iści z Torunia złapali nietrzeźwych wandali

2025-10-24, 08:30
Prezes WZL nr 2 po upadku drona w Inowrocławiu: Ustalamy przyczyny tego incydentu [aktualizacja]

Prezes WZL nr 2 po upadku drona w Inowrocławiu: Ustalamy przyczyny tego incydentu [aktualizacja]

2025-10-24, 08:12
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę