Znamy wstępną przyczynę wybuchu zbiorników gazu pod Osięcinami. Mogła zawinić odzież monterów
Prawdopodobnie błąd człowieka był przyczyną wybuchu i pożaru ogromnych zbiorników gazu w suszarni zboża w Krzyżówkach pod Osięcinami w powiecie radziejowskim.
Prokuratura Rejonowa w Radziejowie wszczęła śledztwo po piątkowym (18 września) wybuchu 10 zbiorników gazu LPG o łącznej pojemności ponad 60 tysięcy litrów. Nikt nie zginął, ale jedna osoba z poparzeniami nadal jest w szpitalu.
Wstępne ustalenia śledczych sugerują, że przyczyną mógł być błąd ludzki. Krytycznego dnia pracownicy zewnętrznej firmy sprawdzali szczelność właśnie zmontowanej instalacji gazowej. Ogień mógł się pojawić od iskry. Tę z kolei mogło wywołać użycie niewłaściwej odzieży monterów lub niewłaściwych ręcznych narzędzi. Mieli zwykłe narzędzia, a nie specjalistyczne, przeznaczone do pracy przy gazie. To wstępne tezy śledztwa, nad którymi pracują teraz biegli.
Jak informuje Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku, doszło do zniszczenia instalacji gazowej, silosów do zboża, instalacji elektrycznej i innych elementów suszarni, a wartość strat wynosi nie mniej niż 8 mln. zł.
- 10 zbiorników wyleciało w powietrze - 6 przed przyjazdem służb, a 4 w trakcie trwającej akcji ratowniczej.
- Doszczętnie spalił się stojący w pobliżu samochód osobowy.
- W akcji brało udział 19 zastępów straży pożarnej, policja, prokurator, przedstawiciel Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy i przedstawiciele nadzoru budowlanego.