Postępuje akcja poszukiwania byków w powiecie toruńskim. Szukają już tylko jednego osobnika - ustaliło Polskie Radio PiK
Już tylko jeden byk ze stada, które w poniedziałek uciekło z gospodarstwa w gminie Chełmża, pozostaje na wolności - dowiedziało się Polskie Radio PiK.
Służby, m.in. strażacy OSP przeczesują teren z wykorzystaniem przede wszystkim dronów.
O wyjaśnienie tej sytuacji poprosiliśmy Michała Barczykowskiego, lekarza weterynarii z Bydgoszczy, znanego w internecie jak sieci jako CowDoctor.
- Krowy, byki, czyli ogólnie bydło, są zwierzętami stadnymi i mają osobniki alfa tak zwane. Osobnik alfa to jest ten osobnik, który jest najmocniejszy, tak? To jest prezes całej spółki. Prawdopodobnie ten prezes stwierdził, że trzeba ruszyć na miasto, mówiąc kolokwialnie. Chciał po prostu uciec. Czasami krowy uciekają. Wiadomo, że to są zwierzęta, które na wolności w Stanach przemierzały bardzo duże odległości i one czasami po prostu wychodzą. Generalnie jeżeli pójdzie osobnik alfa, to pójdzie za nim całe stado. Nie można tego wiązać z tym, że miały źle lub szukały jedzenia lub czegokolwiek. To nie tak - podkreśla.
Z gospodarstwa uciekło w sumie 31 byków. Nowe informacje przekazało nam Starostwo Powiatowe w Toruniu. Do tego tematu wrócimy także w poniedziałkowej audycji „Popołudnie z Reportażem”.