Kierowca nie był w stanie zmieścić się na jezdni, autem zarzucało od prawej do lewej
Traf chciał, że za podejrzanie zachowującym się kierowcą jechał policjant. Nie był na służbie, ale bez wahania interweniował.
W Obrowie policjant z komisariatu w Dobrzejewicach, jadąc prywatnym samochodem w czasie wolnym od służby, zauważył, że kierujący osobową Dacią wykonuje niebezpieczne manewry. Auto zjeżdżało na przeciwległy pas ruchu i poruszało się całą szerokością jezdni. Możliwości były dwie: albo kierujący potrzebuje pomocy medycznej, albo jest w stanie, w którym nie powinien wsiadać za kółko.
- Bez wahania sierż. Michał Wierciach wyprzedził jadący przed nim pojazd, zajechał mu drogę, powodując, że ten musiał się zatrzymać. Funkcjonariusz podszedł do auta. Od siedzącego za kierownicą mężczyzny wyraźnie czuć było alkohol. Policjant wyciągnął kluczyki ze stacyjki i czekał na wezwany patrol - relacjonuje mł.asp. Sebastian Dobrzeniecki z toruńskiej policji.
- 48-latek był kompletnie pijany - miał ponad 3 promile alkoholu.
- Stracił uprawnienia, a pojazd, którym się poruszał, został zabezpieczony.
- Teraz sprawą zajmie się sąd.