Nadzwyczajna sesja bydgoskiej rady miasta. Miejscy i osiedlowi rajcy debatowali nad planem ogólnym
Plan ogólny określi rozwój miasta na najbliższe lata. Jego zapisy i sposób konsultowania projektu dokumentu budzą duże emocje radnych i mieszkańców.
Radni osiedlowi wyrażali swoje obawy - przede wszystkim o to, czy plan pozwoli na zabudowę terenów zielonych nowymi blokami, a także - czy powstanie w mieście na przykład kolejna spalarnia śmieci.
O swoich wątpliwościach mówiła Marta Geszkiewicz z Rady Osiedla Bocianowo-Śródmieście-Stare Miasto.
- Większość mieszkańców o tym planie nawet nie wie: nie wie, że powstaje i co to dla nich oznacza. Miasto ogłosiło konsultacje najważniejszego dokumentu na dekady, ale całkowicie zabrakło przełożenia go na język mieszkańca. Nie było czytelnych wizualizacji, nie było prostego wyjaśnienia, co te urzędowe zapisy oznaczają dla konkretnej ulicy czy terenu. I to, co tam znaleźliśmy, budzi nasz głęboki niepokój. Zamiast odpowiedzi na codzienne potrzeby mieszkańców, zobaczyliśmy rozwiązania dające zielone światło dla coraz gęstszej i wyższej zabudowy w centrum - mówiła Marta Geszkiewicz.
Dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej Grzegorz Rosa wyjaśniał, że dokument dzieli się na kilkanaście stref, oraz że przyjęcie planu ogólnego nie oznacza podjęcia konkretnych decyzji.
- Jest wiele oskarżeń, że planujemy zwozić śmieci z całej Europy, że planujemy wiele spalarni, że to skandal, że robi się coś bez wiedzy radnych, więc wytłumaczę temat. Jedną z tych stref jest strefa infrastrukturalna i to właśnie w tej strefie można realizować duże zakłady, które zajmują się działalnością związaną z gospodarką odpadami. Plan ogólny wskazuje tylko tereny: teren infrastruktury technicznej. Koniec.
- Konsultacje w sprawie planu rozwoju miasta potrwają do 6 lipca.
- Musi zostać przyjęty przez radę miasta do końca sierpnia.
- O tym, jak zgłosić swoje uwagi, jak wziąć udział w konsultacjach dokumentu pisaliśmy tutaj.