Czy inowrocławskiej tężni grozi zniszczenie? Tak uważają miejscy radni Koalicji Obywatelskiej
Rajcy zwołali konferencję prasową w sprawie ewentualnych szkód, jakie mają - ich zdaniem - powstawać na inowrocławskiej tężni solankowej. Urzędnicy odpierają zarzuty.
Przez prowadzone remonty niedługo minie rok odkąd solanka w inowrocławskiej tężni nie spływa po tarninie. To - zdaniem Patryka Kaźmierczaka, przewodniczącego KO w powiecie inowrocławskim - może doprowadzić do zniszczenia tarniny i całej konstrukcji drewnianej, ponieważ spływająca solanka pełni funkcję konserwującą.
- Widać, że ta tarnina już zaczyna pękać, łamie się - podkreśla Patryk Kaźmierczak.
Miasto ostatnio wyremontowało przepompownię obiektu, co nie było konieczne - jak wykazała kontrola sanepidu.
- Gdyby nie zwalniano fachowców, którzy tu pracowali i przez lata dbali o ten majątek, którzy wiedzieli, co robić z tym majątkiem, dzisiaj bylibyśmy w zupełnie innym miejscu - uważa Patryk Kaźmierczak.
Miasto wydało oświadczenie po konferencji radnych KO. Czytamy w nim m.in., że:
decyzja o czasowym wyłączeniu obiektu z użytkowania została podjęta po stwierdzeniu jego fatalnego stanu technicznego. Była to odpowiedzialna decyzja, której celem było powstrzymanie dalszej degradacji infrastruktury oraz przeprowadzenie kompleksowego remontu. Stan techniczny tężni (niecki, przepompownia) był efektem wieloletnich zaniedbań, których nie dało się usunąć doraźnymi naprawami.
Stan przepompowni jednoznacznie wskazywał na wieloletnie zaniedbania w zakresie jej utrzymania. Wskazać również należy, że o braku zainteresowania poprzednich władz Inowrocławia stanem wskazanej infrastruktury tężni świadczyć może również sposób tzw. planowania remontów tej infrastruktury i zabezpieczenia na ten cel niezbędnych środków w budżecie na 2024 r. tj. zaledwie 50 tys. złotych. na remont przepompowni przy jednoczesnym braku zabezpieczenia jakichkolwiek środków na modernizację niecek! Tymczasem rzeczywisty koszt wykonanych w 2025 r. prac przy doprowadzeniu przepompowni do właściwego stanu wyniósł blisko 820 tys. złotych. Jednocześnie poprzednie władze nie przewidziały w budżecie na 2024 r. żadnych środków na remont niecek tężni, mimo że ich stan techniczny już wtedy wymagał pilnej interwencji.
Obecne władze miasta zdecydowały się nie na doraźne naprawy, które nie przyniosłyby zakładanego efektu, lecz na kompleksową modernizację niecek tężni. Obecnie trwa procedura wyboru wykonawcy tego kosztownego przedsięwzięcia. Na ten cel zabezpieczono w tegorocznym budżecie blisko 5 mln złotych.
- Tężnia jest czasowo wyłączona z użytkowania z powodów technicznych. Będzie działa po zakończeniu inwestycji - zaznacza Daria Knasiak-Majewska, rzeczniczka inowrocławskiego ratusza.