Jeziora, kolej wąskotorowa i wielka historia. Żnin i Pałuki polecają się w „Wakacyjnym przewodniku po regionie"
Charakterystyczna baszta, dwa jeziora, wielka historia i kolejka wąskotorowa - chyba nie trudno się domyślić, że w środowym Wakacyjnym przewodniku po regionie mówiliśmy o Żninie i okolicach.
Naszą przewodniczką jest Monika Andruszkiewicz, kierownik wydziału turystyki, promocji i rozwoju urzędu miejskiego w Żninie oraz oraz prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej Pałuki.
- To niewielkie miasteczko, na które mało kto zwraca uwagę, a swego czasu jedno z największych i najbardziej znaczących miast historycznych Wielkopolski - podkreśla Monika Andruszkiewicz.
Jakie są takie obowiązkowe miejsca w Żninie, które musimy zobaczyć?
- Przede wszystkim ta najstarsza część, starówka. Stając na rynku naszym oczom ukazuje się ten najbardziej charakterystyczny element architektury tego miasta, czyli gotycka wieża ratuszowa. Wbrew temu, co niektórzy myślą, żadna wieża obronna, żaden element murów miejskich, to po prostu dawny ratusz miejski, a przynajmniej jego część - mówi przewodniczka.
Jak wspomina, kiedy urząd po raz kolejny spłonął, a wraz z nim akta miejskie, postanowiono, że taki obiekt trzeba bardziej zabezpieczyć. W wieku XV wieku zapadła decyzja o wybudowaniu budynku murowanego.
Kraina pełna jezior i kolejowej atrakcji
Żnin położony jest na przesmyku między dwoma jeziorami. W samym powiecie jest 59 takich akwenów. Natomiast same Pałuki liczą sobie około 130 jezior.
- Więc ta woda i przyroda są wszechobecne i dla nas tak bardzo naturalne i typowe, że nikt inaczej sobie nie wyobraża, a myślę przewagą pałuk jest to, że tej przyrodzie towarzyszą atrakcje turystyczne. Powiedzmy o tym, że tutaj możemy przeżyć wspaniałą podróż kolejką. Przyjazd do Żnina czy w ogóle na pałuki to taka niesamowita podróż w czasie przede wszystkim - dodaje Monika Andruszkiewicz.