Policjant wypatrzył poszukiwanego na sklepowym parkingu, gdy po raz kolejny łamał prawo [zdjęcia, wideo]
Bydgoski funkcjonariusz w drodze na służbę zwrócił uwagę na mężczyznę, który podjechał pod jeden ze sklepów. Policjant był pewien, że ta osoba powinna być w więzieniu, a nie na zakupach.
Policjant zadzwonił po wsparcie. Tymczasem mężczyzna wyszedł ze sklepu i odjechał. Funkcjonariusz ruszył za nim. Usiłował go zatrzymać, używając klaksonu i mrugając światłami.
- Gdy poszukiwany podjechał do jednego z osiedli, policjant był tuż za nim, wysiadł ze swojego auta i pobiegł za audi, po czym zatrzymał 58-latka. Dotarł na miejsce również powiadomiony o sytuacji patrol - informuje nadkom. Lidia Kowalska z bydgoskiej policji.
- Mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy do odbycia kary 1,5 roku pozbawienia wolności za jazdę po alkoholu.
- Tuż po zatrzymaniu policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 1,7 promila alkoholu w jego organizmie.
- Usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości (łamiąc sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych).
- Będzie odpowiadał w warunkach recydywy, a to oznacza wyższy wymiar kary – do 5 lat więzienia.
Pijanego kierowcę BMW zatrzymali też radziejowscy policjanci w wiosce Kamieniec pod Topólką. Badanie trzeźwości wykazało półtora promila w organizmie 36-letniego kierowcy. Mężczyzna trafił do izby zatrzymań. Gdy wytrzeźwiał - stanął przed Sądem Rejonowym w Radziejowie. Za jazdę po pijanemu z dożywotnim zakazem prowadzenia sąd skazał mężczyznę na dwa lata więzienia. Dodatkowo musi wpłacić dziesięć tysięcy złotych na Fundusz Osób Pokrzywdzonych, oraz pięć tysięcy nawiązki na rzecz Skarbu Państwa.
Mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy do odbycia kary 1,5 roku pozbawienia wolności za jazdę po alkoholu/ Wideo: KMP w Bydgoszczy