Inowrocławski szpital ma już ponad 7 milionów długu wobec pracowników. Komentarz starostwa powiatowego
Inowrocławski szpital ma już co najmniej 7,5 miliona długu wobec 354 osób świadczących usługi medyczne na kontraktach. Starosta inowrocławski Wiesława Pawłowska uważa, że długi placówki wobec pracowników kontraktowych to pokłosie przepisów, jakie rząd wprowadził w czasie pandemii.
- To wszystko zrobił COVID, kiedy rząd wprowadził podwójne pensje - przyznaje. Przypomniała również, że to nie zarząd powiatu, a rada jest organem prowadzącym szpital w Inowrocławiu.
Sytuację lecznicy po konferencji starostwa skrytykowała radna opozycji Izabela Wierzbińska. - Strata netto szpitala to prawie 52 miliony złotych. Stoimy przed sytuacją, w której odchodzą lekarze, pielęgniarki - informuje.
Członek zarządu powiatu Maciej Basiński podkreślił, że za złą sytuację szpitali powiatowych odpowiada rząd. - To tam jest Ministerstwo Zdrowia, któremu podlega NFZ, który gromadzi wszystkie te pieniądze. Tak naprawdę tylko oni mogą zrobić to, do czego ustawy ich obligują - mówi.