Myśliwi z całej Polski zjechali do Włocławka. Debatowali, strzelali, trenowali - ponad 600 osób
Drugi Kampus Młodych Myśliwych odbywał się na terenie strzelnicy myśliwskiej Polskiego Związku Łowieckiego we Włocławku. W programie m.in. wykłady, debaty i warsztaty praktyczne. Uczestnicy mogli również obserwować pokazy kynologiczne i skorzystać z treningów strzeleckich.
- Wiemy, że robimy to, co jest tak naprawdę dobre. Myśliwi od lat chronią polską przyrodę. Dzięki myśliwym wiele gatunków wraca na nasze łąki, pola i do lasów. Po prostu robimy dalej swoją dobrą pracę...
- Pamiętajmy, że myślistwo to jest bardzo szeroka dziedzina wiedzy i szkoleń. To, że ktoś jest myśliwym, oznacza, że może pójść w kierunku strzelectwa, w kierunku kynologii lub, jak kolega Grzegorz, sygnalistyki...
- Młodzi ludzie chcą brać odpowiedzialność za swoje czyny, chcą brać odpowiedzialność za polską przyrodę. Chcą ją chronić, ale rozsądnie, zgodnie ze sztuką, zgodnie z nauką, zgodnie z, przede wszystkim, zdrowym rozsądkiem. Bycie myśliwym w Polsce to obowiązki, to obciążenia, ale i ogromna satysfakcja z oczekiwanych efektów, a tymi efektami jest chociażby prawidłowo prowadzona gospodarka łowiecka...
Z młodymi myśliwymi i Marcinem Możdżonkiem - prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej – rozmawiał Radosław Jagieła.
Dodajmy, że trzecia edycja kampusu w przyszłym roku odbędzie się w Radomiu.