Udany powrót do przeszłości w Toruniu. Na tym pikniku główną atrakcją była historia [zdjęcia]
Toruń przeniósł się w czasie. Muzeum Okręgowe po raz kolejny udowodniło, że dawne dzieje można poczuć na własnej skórze. III Toruński Piknik Archiwalny upłynął pod znakiem żywej historii, dawnego rzemiosła i międzypokoleniowej integracji, która przyciągnęła tłumy mieszkańców oraz turystów.
Na uczestników wydarzenia czekały m.in. warsztaty drukarskie, sekrety dawnych pieczęci, przymierzalnia historycznych strojów oraz zwiedzanie Ratusza Staromiejskiego z przewodnikiem, ale nie tylko to. Do dyspozycji byli m.in. archiwiści.
- Podstawą naszego zasobu są akta osobowe studentów - mówił Artur Wójtowicz z Archiwum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Przechowujemy dane od 1945 roku, osób od numeru 1 do numeru ponad 300 tysięcy. Nasz zasób mierzący około 5 km 800 metrów w połowie składa się z akt studentów.
- Słowo „Chełmionka" jest gwarowe - wyjaśniał Franciszek Rutkowicz ze stowarzyszenia Chełmińskie Przedmieście Tu Mieszkam. - Chcemy zatrzymać dla potomnych tę Chełmionkę, tę historię, a szczególnie ten pruski mur.
- Przechowujemy archiwalia od roku 1945 w górę, mamy aż 14 metrów akt - wyjaśnia Michał Wróbel z Archiwum Wojskowego w Toruniu.
Więcej w relacji Mariusza Ludy.