Zginął, ratując drugiego człowieka. Sierżant Piotr Dulkiewicz patronem ronda w Toruniu
„Rondo sierżanta Piotra Dulkiewicza” – tak od poniedziałku (25 maja) oficjalnie nazywa się skrzyżowanie ulic Grudziądzkiej i Polskiego Czerwonego Krzyża w Toruniu. To upamiętnienie policjanta, którego postawa została uznana za akt najwyższego poświęcenia i odwagi.
14 maja 2001 roku sierż. Piotr Dulkiewicz zginął podczas próby ratowania tonącego człowieka w Wiśle.
W uroczystości udział wzięli przedstawiciele policji, urzędu miasta i rady miasta, a także bliscy oraz dawni koledzy sierżanta Piotra Dulkiewicza, wśród nich emerytowany policjant Waldemar Falkowski. - Dla nas to bardzo ważne wydarzenie, ponieważ czekaliśmy na nie ponad 20 lat - mówi. - Pamiętam ten moment, kiedy on zginął. Jak na krótki staż służby był bardzo ambitny, myślę, że byłby to wspaniały policjant - wspomina Waldemar Falkowski.
- To coś znacznie więcej niż symboliczny gest. To jak pamięć, która ma prawdziwą siłę, bo daje nam poczucie, że jego życie, służba i poświęcenie nie zostały zapomniane - mówi Aleksandra Dulkiewicz-Bednarczyk, siostra zmarłego.
O nadaniu nazwy 29 stycznia jednogłośnie zdecydowała Rada Miasta Torunia. Rondo znajduje się w pobliżu Komendy Miejskiej Policji. Podczas dzisiejszej uroczystości odsłonięto również tablicę upamiętniającą sierżanta Piotra Dulkiewicza.