Pochodzi z Nakła, przejechała ponad tysiąc kilometrów na kultowym skuterze, zbierając pieniądze dla chorych
Ponad tysiąc kilometrów na kultowym włoskim skuterze, zbierając pieniądze dla chorych, przejechała pani Urszula Kosmowska z Nakła. Do swojego rodzinnego miasta przybyła na miętowym skuterze Vespa z niemieckiego Karlsruhe, gdzie mieszka od 45 lat.
Każdy kilometr zamienia na złotówki dla nakielskiej Fundacji Salus Homini. Pani Urszula podróżowała przez dwa tygodnie. Jej skuter osiąga maksymalną prędkość 45 km/h.
W rozmowie z reporterką PR PiK przyznała, że mogłaby dojechać w 10 dni, jednak chciała mieć dwa dni rezerwy na nieprzewidziane sytuacje. A takich nie brakowało. - Ile godzin dziennie jechałam? To różnie, np. w Bawarii spotkał mnie śnieg i dwa stopnie na termometrze, więc musiałam jechać ostrożnie. - relacjonuje pani Urszula. - Czasem jechałam pięć godzin, niekiedy trzy, w zależności od pogody - dodaje.
Kierowca Vespy wybrała akurat Fundację Salus Homini, ponieważ, jak mówi, to jedyna fundacja w Nakle nad Notecią, która pomaga chorym i potrzebującym. - Chciałam to zrobić dla Nakła, dla mojego miasta, w którym się urodziłam i się wychowałam - mówi pani Urszula.
Podczas akcji Vespa on Tour, która potrwa jeszcze dwa tygodnie, zebrano dotąd 25 tysięcy złotych.
Panią Urszulę uroczyście powitali w sobotę na nakielskiej przystani motocykliści z lokalnych klubów, przedstawiciele i podopieczni fundacji oraz burmistrz i wicestarosta.