Właściciele firm z regionu mają oferować usługi na rzecz bezpieczeństwa
Przedsiębiorcy powinni wiedzieć, jak się szybko dostosować do zmieniającego się zapotrzebowania w razie kryzysu, a samorządy muszą mieć pewność, że będą miały u kogo robić zamówienia.
List intencyjny dotyczący Kujawsko-Pomorskiej Inicjatywy Współpracy Bezpieczeństwo i Obronność podpisali dziś w Bydgoszczy wojewoda i szef związku „Pracodawców Pomorza i Kujaw”. Właściciele firm mają dzięki temu wiedzieć, co i dla jakiej instytucji mogliby produkować w razie kryzysu.
- Przed nami ogromne wydatki i inwestycje w zakresie bezpieczeństwa wojskowego i cywilnego. Chcemy połączyć kilka sektorów - mówi wojewoda Michał Sztybel. - Najlepiej, żeby te pieniądze zostały w jak największej ilości w gospodarce, w województwie kujawsko-pomorskim. Ważne, żeby wojsko, służby cywilne, spółki zbrojeniowe, spółki prywatne, które pracują lub mogą pracować na rzecz wojska, znały się i znały swoje możliwości - dodał.
Łukasz Gliński, prezes Związku Pracodawców Pomorza i Kujaw podkreśla, że warto pomóc przedsiębiorcom, by mogli szybko przystosować się do bieżących potrzeb w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności.
- Będziemy robić szkolenia, będziemy pomagać przedsiębiorcom, żeby stosowne pozwolenia czy certyfikaty zdobywali, po to, żeby jak najszybciej sprostać wymaganiom inwestorów, czyli wszelkiego typu instytucjom publicznym czy wojska - mówi Łukasz Gliński. - Na przykład piekarz, który na co dzień piecze pieczywo dla nas wszystkich, mógłby zbudować linię produkcyjną do pieczywa o przedłużonej trwałości, które może być w przyszłości potrzebne - dodaje.
Jak zapowiedział wojewoda, spotkania sektora państwowego i prywatnego, dotyczące bezpieczeństwa i obronności, mają się odbywać co pół roku.
Więcej w relacji Moniki Siwak - poniżej.