Będzie zwrot w sporze o europejskie pieniądze na naukę w regionie? Wojewoda zwołuje radę dialogu
Michał Sztybel chce, by osobiście w posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego uczestniczył marszałek Piotr Całbecki, „jako istotna strona sprawy”. - Na pewno coś tutaj nie gra, skoro wszystkie trzy uczelnie publiczne mówią jednym głosem - powiedział PR PiK Michał Sztybel.
Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy poinformował, że wojewoda Michał Sztybel zdecydował o zwołaniu posiedzenia rady, dotyczącego finansowania działalności badawczo-rozwojowej w województwie kujawsko-pomorskim ze środków europejskich.
- W związku z istotnymi uwagami zgłaszanymi przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz Politechnikę Bydgoską, wojewoda zwrócił się do marszałka województwa Piotra Całbeckiego o wskazanie dogodnych terminów, w których marszałek - jako istotna strona sprawy - mógłby osobiście uczestniczyć w posiedzeniu - czytamy w komunikacie urzędu.
Powodem zwołania posiedzenia są uwagi, jakie od miesięcy zgłaszają przedstawiciele uczelni wyższych w regionie - chodzi o sposób wykładania europejskich środków na naukę w regionie.
- W związku z pojawiającymi się publicznie informacjami, dotyczącymi braku właściwych konsultacji w powyższym zakresie, a także mając na uwadze wagę sprawy oraz konieczność odpowiedzialnego wydatkowania środków publicznych, w szczególności przeznaczonych na działalność rozwojową wpływającą na gospodarkę całego regionu, wojewoda uznał, że Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego jest właściwym miejscem do prowadzenia dialogu oraz poszukiwania rozwiązań korzystnych dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego - czytamy w komunikacie urzędu.
- Nie chcę wypowiadać kategorycznego zdania, zanim jeszcze będziemy o tym rozmawiali na forum w WRDS, ale na pewno coś tutaj nie gra, skoro wszystkie trzy uczelnie publiczne mówią jednym głosem - powiedział PR PiK Michał Sztybel.
Uczelnie z nie chcą unijnych pieniędzy wydzielanych tak, jak proponuje marszałek
Przypomnijmy: trzy uczelnie z regionu - Politechnika Bydgoska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy - są jednomyślne. Deklarują, że nie skorzystają z propozycji przedstawionej przez urząd marszałkowski. Rektor UKW mówił w rozmowie z PR PiK, że propozycja, by 60 proc. środków na finansowanie rozwoju nauki i innowacji wpłynęło z urzędu, a 40 proc. było wkładem własnym uniwersytetu, jest nierealna, bo uczelni na to nie stać.
Wcześniej władze Politechniki Bydgoskiej wskazywały na nierówny podział środków. Ich zdaniem największym beneficjentem finansowania jest Kujawsko-Pomorskie Centrum Naukowo-Technologiczne im. prof. Jana Czochralskiego w Toruniu. Senat UMK podjął też uchwałę, w której sprzeciwił się finansowaniu i lokalizacji nowej siedziby centrum. Marszałek podkreślał w rozmowie z PR PiK, że jest otwarty na dalszą rozmowę.
Do tematu będziemy wracać.