Gzub, Knap i Lorbas to wyjątkowe atrakcje Tlenia w Borach Tucholskich. Turyści siadają z wrażenia! [zdjęcia]
Mowa o ławkach. Zaskakują i wyglądem, i wielkością. Mała architektura nawiązuje wprost do kociewskiej tradycji: do gwary i wzornictwa.
Wyjątkowe ławeczki stoją niedaleko mostu na Wdzie na skwerze Alfonsa Hofmana w Tleniu. Każda otrzymała nazwę zaczerpniętą z gwary kociewskiej. Opowiada o nich Daniel Siewert, dyrektor Wdeckiego Parku Krajobrazowego:
- Jest ławka gzuba, czyli taka jak dla małego dziecka - miniaturowa, ławka knapa, czyli ucznia końcówki szkoły podstawowej, szkoły średniej. I ławka lorbasa. Lorbas to taki wyrośnięty młodzieniec, więc ławka też musi być wyrośnięta. Kiedy dorosły człowiek siada na niej, czuje się jak Calineczka albo jeden z bohaterów opowieści o Pożyczalskich, bo ławka jest gigantyczna - mówi Damian Siewert.
Największa z nich ma 4,5 metra długości i ponad 2,2 m wysokości. Najmniejsza - 2 m długości i mniej niż 0,5 m wysokości.