Roman Rogalski ma mediować w „Solino”. Chcą tego starostowie, protestujący i wojewoda
Roman Rogalski, wiceszef Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego powinien być mediatorem w sprawie konfliktu w kopalni soli „Solino" w Inowrocławiu. Zawnioskowali o to do premiera starostowie inowrocławski i mogileński.
W ich ocenie sprawa jest na tyle poważna i dotyczy strategicznych obszarów, że rząd powinien włączyć się w dialog. W kopalni od 33 dni trwa rotacyjny protest głodowy zorganizowany przez zakładową Solidarność. Związkowcy domagają się m.in. budowy podziemnych magazynów paliw i uruchomienia nowych złóż soli.
Michał Sztybel: Nie ma mojej zgody na pomijanie WRDS
Wojewoda Michał Sztybel także wskazuje na osobę Romana Rogalskiego jako potencjalnego mediatora. Jednak jego zdaniem sprawa powinna być prowadzona w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.
- Podczas WRDS poświęconej IKS „Solino” zaproponowałem, że zespół gospodarczy, któremu przewodniczy pan Roman Rogalski, mógłby prowadzić te rozmowy dalej na tym poziomie - mówił wojewoda. - Ale to jest wszystko w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Nie ma mojej osobistej zgody na pomijanie ciał, wynikających z prawa, w których są działający legalnie przedstawiciele związków zawodowych. Nie może być zgody na to, żeby wymyślać kolejne forum rozmowy.
Roman Rogalski: Trzeba zakończyć głodówkę i wznowić produkcję soli
Roman Rogalski powiedział Polskiemu Radiu PiK, że jeśli strony formalnie zgodzą się na to, by był mediatorem, on podejmie się zadania.
- Oczywiście włączę się w tę bardzo trudną sytuację. Dla mnie to nie jest problem polityczny, tylko gospodarczy, który należy rozwiązać na różnych szczeblach administracji rządowej - mówił. - Można to zrobić, ale trzeba do tego podejść pragmatycznie: po kolei poszczególne postulaty rozważyć, rozpatrzyć z każdej strony, przeanalizować argumenty strajkujących i zbadać, co rząd ma do zaoferowania - dodał.
Podkreślił, że głodówka jest niebezpieczna dla zdrowia strajkujących. - Ten proces trzeba absolutnie zakończyć. Wydaje mi się, że pierwszym, najważniejszym argumentem byłoby zapewnienie produkcji soli, bo od trzech miesięcy Wydział Produkcji Soli nie pracuje. Głodówkę trzeba przerwać, produkcję soli wznowić. Nad postulatami trzeba po prostu dyskutować i znaleźć rozwiązania dobre dla obu stron. Takie na pewno są – mówił.
Protestujący: W sprawę powinien zaangażować się rząd
Tymczasem protestujący w „Solino" związkowcy z „Solidarności” uważają, że Roman Rogalski byłby dobrym mediatorem. W ich ocenie jednak w sprawę powinien zaangażować się rząd, a nie Wojewódzka Radia Dialogu Społecznego.
Jak przyznał w „Rozmowie Dnia" w Polskim Radiu PiK lider „Solidarności" w „Solino" Jerzy Gawęda - Wojewódzka Rada już jesienią zeszłego roku przyjęła stanowisko, które w dużej mierze jest zbieżne z postulatami głodujących pracowników. Także wówczas apelowano o budowę nowych podziemnych magazynów paliw i uruchomienie nowych złóż soli. Bez tego obecny kompleks solno-sodowy na Kujawach w ocenie związkowców za jakiś czas może przestać istnieć. Jerzy Gawęda podkreślił, że jeśli rząd powoła mediatora i przedstawi plan rozmów dotyczących postulatów, wówczas protestujący podejmą decyzję w sprawie ewentualnego przerwania głodówki.
Cała „Rozmowa Dnia" jest do posłuchania TUTAJ.