Terroryzował bliskich i zaatakował policjantów. Agresor z Brodnicy trafił do aresztu
Sąd Rejonowy w Brodnicy zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Sebastiana K. Mężczyzna jest podejrzany o kierowanie gróźb pod adresem swoich bliskich oraz zaatakowanie funkcjonariuszy policji. Agresor trafił za kraty, ponieważ wcześniejsze, łagodniejsze środki bezpieczeństwa okazały się nieskuteczne. Napastnik wielokrotnie łamał zakazy i dopuszczał się kolejnych przestępstw.
Wolnościowe zakazy nie powstrzymały agresji
Sprawa Sebastiana K. ciągnie się od końca stycznia 2026 roku, kiedy prokurator po raz pierwszy przedstawił mu zarzuty za groźby karalne wobec rodziny. Wówczas śledczy zdecydowali, że mężczyzna może pozostać na wolności, ale pod ścisłymi warunkami. Musiał meldować się na komisariacie, nie mógł kontaktować się z pokrzywdzonymi ani zbliżać do ich miejsca pracy.
Dodatkowo prokuratura nałożyła na niego obowiązek zachowania trzeźwości i wpłatę poręczenia majątkowego. Podejrzany jednak całkowicie zignorował te decyzje i w połowie marca ponownie zaczął grozić swoim bliskim.
Atak na policję i tłumaczenie alkoholem
Kolejne incydenty miały miejsce między 14 a 18 marca, co doprowadziło do ponownego zatrzymania mężczyzny. Podczas interwencji Sebastian K. nie chciał współpracować i naruszył nietykalność cielesną funkcjonariuszy, co stało się podstawą do postawienia mu kolejnych zarzutów. W trakcie przesłuchania podejrzany przyznał się do winy. Swoje zachowanie próbował wyjaśniać problemami z alkoholem, twierdząc, że będąc pod jego wpływem mógł powiedzieć „coś nieprzyjemnego”.
Sądowa decyzja o izolacji sprawcy
Ze względu na to, że Sebastian K. regularnie łamał wcześniejsze zakazy, prokuratura uznała, że jedynie areszt może zapewnić bezpieczeństwo pokrzywdzonym i prawidłowy przebieg śledztwa. Istniało realne ryzyko, że mężczyzna ponownie zaatakuje lub będzie próbował wpływać na zeznania świadków. Sąd Rejonowy w Brodnicy podzielił te argumenty i wysłał podejrzanego do aresztu. Za groźby karalne oraz atak na policjantów mieszkańcowi Brodnicy grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.