Inowrocławski szpital na liście najlepiej ocenianych. Tu kobiety rodzą po ludzku [ranking]
Kobiety w 2025 r. najwyżej oceniły porodówkę w Myszkowie (woj. śląskie) – wynika z opublikowanego na początku lutego rankingu Fundacji Rodzić po Ludzku. Problem w tym, że w grudniu oddział został czasowo zawieszony. Na liście tych uznanych przez rodzące za bardzo dobre jest inowrocławska porodówka.
Szpital z województwa kujawsko-pomorskiego wysoko w rankingu Rodzić po Ludzku
Wśród najlepiej ocenionych w 2025 r. szpitali położniczych znalazły się:
- Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie (woj. śląskie),
- Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej (woj. świętokrzyskie),
- Szpital Powiatowy im. M. Skłodowskiej-Curie (woj. świętokrzyskie),
- Szpital Medicover w Warszawie (woj. mazowieckie).
W tej grupie znalazły się też:
- Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SPZOZ w Warszawie (woj. mazowieckie),
- Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. Szpital im. dr Jadwigi Obodzińskiej-Król w Malborku (woj. pomorskie),
- Warszawski Szpital Południowy (woj. mazowieckie),
- Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Hrubieszów (woj. lubelskie).
Na liście wyróżnionych są również:
- Szpital Wielospecjalistyczny im. dr. L. Błażka w Inowrocławiu (woj. kujawsko-pomorskie),
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Biała Podlaska (woj. lubelskie),
- Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. Kartuzy (woj. pomorskie),
- Radomski Szpital Specjalistyczny im. dr. T. Chałubińskiego (woj. mazowieckie),
- Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu (woj. podkarpackie).
Fundacja Rodzić po Ludzku zaznacza, że ideą rankingu jest wskazywanie szpitali, w których kobieta może urodzić „po ludzku”, z poszanowaniem godności i intymności, w otoczeniu pełnego szacunku i profesjonalizmu personelu medycznego.
Raport pokazuje, że porodówka w małym powiatowym szpitalu nie oznacza niskiej jakości, ale też to, że względy ekonomiczne i demograficzne decydują o tym, czy dany oddział w ogóle będzie mógł działać.
- Nawet najwyżej ocenione przez kobiety porodówki są zamykane, bo przy obecnej demografii nie są w stanie się utrzymać – powiedziała prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz.
Dodała, że żaden szpital powiatowy bez wsparcia nie utrzyma oddziału położniczego.
– Ze względu na ekonomię żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma oddziału porodowego – ocenia Joanna Pietrusiewic. – Na dobrych porodówkach sercem wszystkiego są ludzie. Standardy pracy, ludzie, którzy to wypracowali, i oni się rozchodzą po innych miejscach – to jest wielka strata – dodała.
Najlepszy oddział położniczy - czasowo zamknięty
Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie pod koniec 2025 r. poinformował o planowanym, czasowym zawieszeniu działalności części położniczej z blokiem porodowym oraz oddziałem neonatologii. Podkreślono, że decyzja ta ma charakter przejściowy i jest podyktowana koniecznością realizacji kluczowej inwestycji kardiologicznej. W komunikacie na stronie internetowej szpitala podkreślono, że od kilku lat systematycznie spada liczba porodów w szpitalu, pacjentek z powiatu myszkowskiego, a w 2024 r. rodziło w nim 150 pacjentek z tego powiatu.
31 stycznia weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia zakładające, że porody będą mogły się odbywać pod opieką położnej w szpitalach bez porodówek, które są oddalone ponad 25 km od najbliższego szpitala z oddziałem położniczo-ginekologicznym. To odpowiedź resortu na zamykanie porodówek.
Od lat coraz mniej dzieci rodzi się w Polsce
Ze wstępnych danych GUS podanych w lipcu wynika, że w I półroczu 2025 r. zarejestrowano ok. 115,5 tys. urodzeń żywych, czyli o ponad 10 tys. mniej niż rok wcześniej. W 2024 r. urodziło się blisko 252 tys. dzieci; w roku 2023 – 272 tys.; w 2022 r. – 305 tys. Dla porównania podczas wyżu demograficznego w latach 80. ubiegłego wieku rodziło się w Polsce ponad 700 tys. dzieci rocznie.