Wyciek niedaleko inowrocławskiej tężni solankowej. Wiemy, o jakie chemikalia chodzi
Niedaleko inowrocławskiej tężni solankowej, jak informuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, wyciekła tzw. ciężka woda, czyli odpad poprodukcyjny.
Czym są chemikalia, które wyciekły niedaleko inowrocławskiej tężni solankowej?
- To pozostałości po produkcji, nazywany przez zakład wodą ciężką, kwaśną - mówi rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska Małgorzata Witkowska. - Po wykonaniu analiz będziemy w stanie powiedzieć, jakie substancje są tam zawarte - dodaje.
Rzeczniczka ostrzega, że odpad może mieć potencjalnie zły wpływ na środowisko.
- Każdy odpad czy ściek, który jest wylany w miejscu do tego nieprzeznaczonym, może wpływać negatywnie - mówi Małgorzata Witkowska. - Jeżeli jest nieodpowiednie pH czy jakieś stężenie, które może zaszkodzić faunie i florze bądź wodom podziemnym, to jest to wpływ niekorzystny - dodaje.
Inspektorzy WIOŚ opisują, że już 27 stycznia wpłynęło zgłoszenie dotyczące zanieczyszczenia gruntu substancjami chemicznymi na terenie posesji w Inowrocławiu.
- Oględziny terenu wykazały wykop w kształcie rowu, biegnący wzdłuż hali produkcyjno-magazynowej, prowadzący do nowopowstałego zbiornika bezodpływowego. Rów wypełniony był cieczą stanowiącą pozostałości po produkcji kwasów tłuszczowych. Trudne warunki atmosferyczne (silny mróz), uniemożliwiły przeprowadzenie analiz laboratoryjnych gleby w celu oceny ewentualnego zagrożenia dla środowiska - opisują inspektorzy WIOŚ.
Przedstawiciel spółki, działającej na tym terenie został przesłuchany pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.
9 lutego inspektorzy pobrali próbki gleby pochodzącej z rowu do badań laboratoryjnych. Trwa oczekiwanie na wyniki.