Martwa Wisła niemal całkowicie zamarzła. „Taka zima może być dla ryb walką o przetrwanie”
Mieszkańcy Torunia są zaniepokojeni losem ryb w Martówce w Parku Miejskim na Bydgoskim Przedmieściu. Wszystko za sprawą siarczystych mrozów, które doprowadziły do niemalże całkowitego zamarznięcia „martwej Wisły”.
Pod lodem i w wychłodzonej wodzie widać śnięte ryby.
- Jeżeli jest taka sytuacja, takie mrozy, to zrobić dwa przeręble - to nie jest wielka rzecz, a można pomóc zwierzętom - komentowała jedna z mieszkanek zaniepokojona ich losem.
- Człowiek nie zastanawia się nad tym, że taka zima może być dla ryb walką o przetrwanie. Na razie sam nie wymyśliłem, jakby można było pomóc - mówił ktoś inny.
Józef Czerwiński, główny specjalista w Wydziale Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia radzi, jak możemy usiłować dopomóc zwierzętom w tak ekstremalnej sytuacji.
- W tej chwili można myśleć w zasadzie wyłącznie o tym, żeby wykonywać okna, czyli przeręble w lodzie, aby chociaż miejscami umożliwić wymianę gazową pomiędzy wodą a powietrzem. W tych miejscach mogą się ewentualnie gromadzić ryby i próbować pozyskiwać tlen. Jednak to jest proces o bardzo małej efektywności - mówi Józef Czerwiński.
Rzecznik prezydenta Torunia Marcin Centkowski zaapelował, by w przypadku zaobserwowania podobnych sytuacji kontaktować się bezpośrednio z wydziałem środowiska i ekologii Urzędu Miasta Torunia lub z centrum zarządzania kryzysowego.