Podopieczna DPS-u zmarła z wychłodzenia. Wyszła na zewnątrz w samej koszuli
Są wyniki sekcji zwłok pensjonariuszki Domu Opieki Społecznej przy ulicy Nowomiejskiej we Włocławku. Biegli potwierdzili, że starsza kobieta zmarła z wychłodzenia.
Przypomnijmy, w niedzielę wieczorem seniorka, cierpiąca na demencję, wyszła z budynku jedynie w koszuli nocnej. Jej ciało odnaleźli policjanci, wezwani przez personel po tym, jak pracownicy domu opieki stwierdzili, że staruszki nie ma w placówce, zaś jej poszukiwania na terenie obiektu nie dały rezultatu.
O ustaleniach śledztwa informuje zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku, Tomasz Chechła:
- Jedna z pensjonariuszek Domu Pomocy Społecznej we Włocławku, około godziny 19:00 wyszła - niezauważona - z budynku. Później, z powodu wychłodzenia, doszło do zgonu. Od opuszczenia budynku przez pensjonariuszkę do ujawnienia jej zwłok minęło około 5 godzin. Na tę chwilę ciężko jest powiedzieć, co personel robił w tym czasie. Jedno jest pewne – te drzwi musiały być w ogóle niezabezpieczone i każdy mógł tam wejść, bądź wyjść. Śledztwo toczy się w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, ale również w kierunku bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.
Kobietę wychodzącą z placówki jedynie w koszuli nocnej uchwyciła kamera zamontowana przy drzwiach. Stąd znana jest godzina wyjścia. Dyrektorka domu opieki odmówiła odpowiedzi na jakiekolwiek pytania mediów.
Za przestępstwa wymienione przez prokuratora grozi kara do pięciu lat więzienia.