Bydgoscy radni poznali założenia przyszłorocznego budżetu. Wiemy ile pieniędzy ma trafić na inwestycje
Radni Koalicji Obywatelskiej założenia budżetowe oceniają pozytywnie, innego zdania są radni opozycji.
Po stronie wydatków ponad 4 mld zł, po stronie dochodów ponad 3,8 mld zł. Na inwestycje zaplanowano 918 mln zł. Zdaniem skarbnika miasta, Piotra Tomaszewskiego, to budżet, który budzi zadowolenie.
- Najważniejszy jest wynik tego budżetu w rozumieniu nadwyżki operacyjnej, czyli zysku miasta, który jest przeznaczany na inwestycje. A jest najwyższy w historii miasta wyniki - 284 mln zł - mówi Piotr Tomaszewski. - To pozwala nam zainwestować ponad 900 mln zł, m.in. na stadion Polonii, ale też drogi, tramwaje.
- Co ważne, te inwestycje tylko w 1/4 są sfinansowane z nowego kredytu, jeszcze niskooprocentowanego - mówi Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy. - Nie jest to inwestowanie na siłę, ale racjonalne zarządzanie przyszłością.
- Z tego projektu wynika, że Bydgoszcz zadłuży się maksymalnie w historii - twierdzi Wojciech Bielawa, radny Bydgoskiej Prawicy. - Będziemy zgłaszali do tego budżetu szereg poprawek. To wszystko będzie miało miejsce na kolejnej sesji.
- Radni PiS krytykują, bo to jedyne co im pozostało. Nie mają wpływu na ten budżet. Bydgoszcz będzie się w przyszłym roku bardzo intensywnie rozwijać - twierdzi Jakub Mikołajczak, radny Koalicji Obywatelskiej.