Boczne uliczki mają wiele do powiedzenia. Szukamy klamek, dzwonków, napisów! [zdjęcia]
Przedstawiciele Stowarzyszenia Bydgoszcz G10 zachęcają mieszkańców do spacerów po mieście w poszukiwaniu detali architektonicznych. Stare napisy, mozaiki, gzymsy czy balustrady, od historycznych kamienic po modernistyczne i powojenne obiekty z czasów PRL.
Stowarzyszenie Bydgoszczy G10 działa na rzecz lepszego miasta - mówi jego prezes, Maciej Bakalarczyk. Skupia miłośników architektury i przestrzeni publicznej, architektów, designerów czy fotografów. Niedawno Stowarzyszenie rozpoczęło akcje DetaLISTA. Zachęca bydgoszczan, by zaczęli dostrzegać piękno szczegółu.
- Nie jest to jakiś wybitnie pionierski temat, ponieważ już coraz więcej mieszkańców naszego miasta przygląda się tym detalom, a wielu społeczników je promuje. My chcieliśmy spiąć te działania między innymi stworzyć taki networking ludzi związanych z architekturą i detalami. Mamy niesamowite Śródmieście. Bardzo polecam te nieco bardziej boczne uliczki. Polska lat 90' nie miała jeszcze tyle pieniędzy, żeby przeprowadzać remonty na właściwym poziomie i nasze główne ulice zostały, niestety, częściowo oczyszczone z tych dobrej jakości detali. Te ulice boczne czekały na swój moment i, na szczęście, przeczekały dewastacje. Dla mnie ulica Śniadeckich to jest taka ulica, którą nazywam „The Doors". Znajdziemy na niej niesamowity zestaw przepięknych drzwi. Z top „10" bydgoskich drzwi, na pewno przy Śniadeckich jest ich „5" - mówił Maciej Bakalarczyk.
W ramach akcji DetaLISTA Stowarzyszenie Bydgoszcz G10 czeka na teksty i zdjęcia bydgoskich detali architektonicznych, zwłaszcza tych zagrożonych zniszczeniem. Częścią akcji był także konkurs na Bydgoski Detal Roku 2025. Wygrało sgraffito na budynku przychodni na Osiedlu Leśnym, przy ul. Czerkaskiej. Niestety 60-letnia dekoracja jest w bardzo złym stanie i także grozi jej zniszczenie
Więcej w relacji Tatiany Adonis i TUTAJ