„Spitsbergen jest doskonałym laboratorium". Polarna stacja UMK obchodzi 50 lat
Stacja Polarna UMK na Spitsbergenie istnieje od pół wieku. Dwa razy w roku kilkuosobowa grupa naukowców, doktorantów i studentów zbiera tam dane i obserwuje dynamikę zmian w Arktyce. Niedawno badacze wrócili z 55 wyprawy.
- Spitsbergen jest doskonałym laboratorium, możemy tam oceniać współczesne zmiany klimatu - wyjaśnia dr hab. Ireneusz Sobota, kierownik stacji, który na Spitsbergenie był już 39 razy.
- Rok temu zanotowano największy ujemny bilans masy naszych lodowców w historii badań, a zaczęliśmy je obserwować w 1996 roku. W tym roku dopiero wróciliśmy ze Spitsbergenu i wszystkie obliczenia wskazują, że będzie kolejny taki niechlubny rekord. Równocześnie prowadziłem pomiary wieloletniej zmarzliny, głównie odmarzanie gruntu. Mamy stałe punkty, które monitorujemy. Jeszcze na początku tych badań odmarzało metr gruntu, a teraz nawet 2,5 metra. Bardzo mocno widać wpływ ocieplenia klimatu na ten komponent środowiska.
Kolejna wyprawa planowana jest w przyszłym roku.
W 1975 roku wyruszyła pierwsza Toruńska Wyprawa Polarna. Kierował nią profesor Jan Szupryczyński z Instytutu Geografii PAN. Wyprawa działa w dwóch grupach. Jedna w południowej części Kaffiøyry, druga w jej części północnej. Grupa północna, którą kierował prof. Czesław Pietrucień koncentrowała się na badaniach hydrologicznych i glacjologicznych. W 1975 roku z inicjatywy prof. Czesława Pietrucienia pod morenami lodowca Aavatsmarka powstał specjalnej konstrukcji domek, który stał się zaczątkiem stacji działającej do dzisiaj. W roku 1995 rozpoczyna się nowy cykl wypraw letnich do Stacji Polarnej UMK, a w roku 1996 roku rozpoczęto cykl wypraw wiosennych.
źr. stacjapolarna.umk.pl