Zyski rolników są na granicy opłacalności. „Rozmowa Dnia” z socjologiem wsi
Rozdrobnienie rolnictwa, mało sieci skupujących warzywa i owoce, brak grup producenckich oraz infrastruktury, która umożliwiałaby przechowywanie płodów rolnych i sprzedaż ich w korzystniejszym momencie - to w ocenie prof. Wojciecha Kniecia z UMK w Toruniu, główne powody niskich zysków rolników.
Socjolog wsi mówił w „Rozmowie Dnia", ile realnie zarabiają rolnicy. - Na każde 100 zł, które pojawia się na rynku spożywczym, z tytułu sprzedaży produktu rolnego w sklepie, czyli przykładowo - umytych i zapakowanych ziemniaków, 10 zł z tych 100 zł trafia do rolnika. Ponadto 30 zł trafia do pośrednika, a cała reszta, czyli 50-60 proc. trafia do wielkich sieci sprzedażowych - mówił profesor.
Rolnicy z całej Polski alarmują, że sprzedają płody rolne po cenach na granicy opłacalności. Niektórzy mają taką nadprodukcję, że decydują się na samozbiory, czyli oddanie płodów rolnych za bezcen osobom, które zbiorą je własnoręcznie. Tymczasem ceny warzyw i owoców w sklepach są wysokie. O tej sytuacji Adriana Andrzejewska-Kuras rozmawiała z prof. Wojciechem Knieciem.
Cała „Rozmowa Dnia" poniżej.
INNE ROZMOWY DNIA