Wyzwania nowego roku szkolnego: więcej przedmiotów, ale za mało nauczycieli!
Przygotowania do nowego roku szkolnego na ostatniej prostej. Od 1 września uczniów i nauczycieli czeka kilka zmian. Pojawią się m.in. dwa nowe przedmioty, zmieni się podstawa programowa wychowania fizycznego, a religia będzie się odbywała tylko raz w tygodniu. Tuż przed pierwszym dzwonkiem szkoły dopinają plany lekcji i próbują poradzić sobie z brakiem nauczycieli.
W placówkach w regionie brakuje m.in. nauczycieli fizyki, matematyki, robotyki oraz przedmiotów zawodowych. Oferty pracy znajdują się chociażby w kuratoryjnej bazie. Obecnie 81 ofert czeka w Toruniu, 21 we Włocławku, a 56 w Bydgoszczy.
– Za moment pierwszy dzwonek, a dyrektorzy otrzymują telefony z informacjami od swoich nauczycieli, że np. zmieniają szkołę lub przeprowadzają się do innego miasta – powiedziała Magdalena Buschmann, dyrektor Wydziału Edukacji i Sportu bydgoskiego ratusza.
Sytuację niekiedy ratują emerytowani nauczyciele. Tak jest m.in. w Zespole Szkół Samochodowych w Bydgoszczy. – Bez nich i ich doświadczeń byłoby naprawdę trudno – przyznał dyrektor placówki Janusz Tomas.
Z kolei w Zespole Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Bydgoszczy edukację wspomogą nauczyciele z nadgodzinami. – Chciałam zatrudnić od nowego roku nauczyciela technologii żywności i nauczyciela biologii. Okazało się, że kilka osób ofertę złożyło na biologa, ale bez kwalifikacji OKE. Na technologa żywności nikt nie złożył oferty – powiedziała Justyna Ormanowska, dyrektor szkoły. Dodała, że nauczyciele zatrudnieni w szkole, w tej sytuacji zgodzili się na pracę w większym wymiarze godzin.
- Nie ma młodych nauczycieli, brakuje ich - mówi Jacek Lazanecki, dyrektor Zespołu Szkół nr 8 we Włocławku. - Ci, którzy osiągnęli już wiek emerytalny chcą odejść na emeryturę, są zmęczeni. Często prosimy ich, żeby jeszcze nam pomogli. Ten trend starzenia się kadry jest. niestety, ewidentny.
- W Zespole Szkół Technicznych we Włocławku udało się skompletować pełną obsadę kadry pedagogicznej, również zawodowców - mówi Donat Marszałek, dyrektor placówki. - Także posiłkujemy się nauczycielami emerytami, którzy pomagają nam od kilku lat.
- Pewnie od 1 stycznia będzie jeszcze trudniej, kiedy wejdzie w życie Karta Nauczyciela pozwalająca nauczycielom na odejście z sześciomiesięczną odprawą - mówi Marek Wódecki, dyrektor włocławskiego Wydziału Edukacji. - Wspieramy się nauczycielami, którzy uczą dwóch lub trzech placówkach. Nie będzie takiej możliwości, żeby dzieci miały okienka spowodowane brakiem nauczyciela.
Więcej w relacjach Tatiany Adonis i Agnieszki Marszał.