10 sierpnia 2026
Sprawę wytoczyła niemiecka organizacja broniąca praw autorskich. Przedstawiciele Gema opisali przed sądem, jak zamówili w aplikacji Suno przeróbki sześciu znanych utworów. Do m.in. „Forever Young, „Big in Japan i „Mambo No 5” zostały podane teksty i opisy stylu. Prośba o nowe wersje utworów nie zawierała oryginalnych linii melodycznych, a mimo to sztuczna inteligencja wygenerowała utwory prawie identyczne z oryginałami. Przedstawiciele Gema stwierdzili, że wbrew deklaracjom Suno przechowuje produkcje muzyczne w swoich zasobach i wykorzystuje je przy generowaniu piosenek.
Sąd przyznał organizacji rację, zabronił reprodukcji utworów bez zgody właścicieli praw i nakazał podanie kwot zarobionych na łamaniu praw autorskich. Dlatego nie wskazano jeszcze wysokości odszkodowania.
To pierwszy taki wyrok w Europie. W USA Suno przegrało już podobną sprawę z Warner Music. Gema z kolei wygrała przed rokiem proces z OpenAI, ale dotyczący generowania tekstów. We wszystkich tych przypadkach przegrani odwołują się od wyroków i żaden nie jest jeszcze prawomocny. Pokazują one jednak, że artyści mogą bronić swoich praw naruszanych przez firmy zarabiające dzięki sztucznej inteligencji.
Zdaniem wokalisty Wiktora Dyduły fascynacja AI jest naturalną reakcją na pojawienie się nowej technologii. Z czasem rynek powinien jednak zweryfikować, które rozwiązania mają trwałą wartość, a które okażą się jedynie chwilowym trendem. O tym również w kąciku Tomasza Kaźmierskiego.