Rzeka pozwoliła na siebie spojrzeć z zupełnie innej strony. Z Wisłą najlepiej na zdjęciu! [wystawa]
Ta wystawa podróżuje niczym flis wzdłuż Wisły, ale to nic dziwnego. Jej autor wraca tam, gdzie powstały zdjęcia. Ekspozycja „Rzeźbione rzeką" jest efektem trwającego 44 dni flisu po Wiśle w ramach projektu „Łączymy Polskę” w 2024 roku.
Autorem zdjęć jest Wiktor Strumiłło fotograf i żeglarz, który tym razem zdjęcia pokazuje w Olęderskim Parku Etnograficznym w Wielkiej Nieszawce. Rozmawiała z nim Iwona Muszytowska-Rzeszotek.
- Może zacznę od początku - mówi Wiktor Strumiłło. - Myślałem, że znajdę miejsce na weekendy, tak żeby móc szybko wsiąść, wypłynąć gdzieś na noc za Warszawę i tak sobie spędzić wolny czas. I wtedy odkryłem, jaka piękna jest dzika rzeka, jaka jest piękna Wisła za dużymi miastami. Wtedy narodziła się też idea, aby spróbować przepłynąć całą Wisłę, zobaczyć, jak ona wygląda wzdłuż całego biegu. Wyzwaniem nie jest przepłynięcie samej Wisły, bo można to zrobić kajakiem czy jakąś mniejszą jednostką, ale przepłynięcie pięcioipółtonową, 12-metrową repliką szkuty wiślanej. To wyzwanie także z tego powodu, że Wisła jest coraz płytsza. Jest coraz mniej wody w Wiśle i tak naprawdę sztuką oraz wyzwaniem było szukanie tej głębokiej wody, którą mogliśmy przepłynąć dalej, aż do Gdańska, do Bałtyku. Z tego flisu powstała ta wystawa. Goście odwiedzający tę wystawę są zaskoczeni, że to jest rzeka, że to jest Wisła. No i ta dzikość...
Wystawa „Rzeźbione rzeką" w Olęderskim Parku Etnograficznym w Wielkiej Nieszawce prezentowana będzie do 30 lipca.
Więcej w relacji Iwony Muszytowsiej-Rzeszotek.