Rozłam w PiS. Upłynął termin ultimatum, a spór o stowarzyszenia i wpływy w partii wciąż trwa
Krótko przed upływem terminu, wyznaczonego przez kierownictwo PiS parlamentarzystom tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, zwolennicy Mateusza Morawieckiego deklarowali na platformie X, że nie chcą odchodzić z PiS ale nie będą podpisywać „lojalek”.
W tej grupie jest dwóch posłów z naszego regionu: Krzysztof Szczucki i Łukasz Schreiber. Ten drugi napisał: „Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji Prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu”.
O północy z czwartku na piątek (23-24 lipca) minął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył były premier Mateusz Morawiecki.
W czwartek w południe doszło do drugiego w ostatnich dniach spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Jak się okazało, w spotkaniu uczestniczył również m.in. Jacek Sasin. W siedzibie partii obecni byli m.in. Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki, Antoni Macierewicz. Przed i po spotkaniu z obu stron padały apele o jedność, a wedle rzecznika partii Rafała Bochenka prezes Jarosław Kaczyński był gotów, jak to ujął rzecznik, do daleko idących ustępstw, m.in. na „zamrożenie” stowarzyszenia w miejsce jego likwidacji. Mimo tych deklaracji do przełomu nie doszło, co potwierdził we wpisie na platformie X Bochenek: kierownictwo partii wciąż oczekiwało podpisania oświadczenia o nieprzynależności do stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” do czwartku do północy, frakcja Morawieckiego deklarowała zaś, że takich oświadczeń nie złoży.
Z kolei na piątkowe południe zaplanowane jest oświadczenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, choć w zaproszeniu na jego wydanie partia nie doprecyzowała, czy będzie ono dotyczyło przyszłości partii w świetle funkcjonowania różnych frakcji.
Tłem tych wydarzeń jest to, że w ostatnim czasie ponownie nasilił się konflikt między zwolennikami Mateusza Morawieckiego, czyli „harcerzami”, a grupą skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”. Bliżej tych ostatnich są też politycy z tzw. zakonu PC, związani z Jarosławem Kaczyńskim, i frakcja dawnej Suwerennej Polski.
- Jacek Sasin jeszcze pierwszego dnia ogłosił, że jego stowarzyszenie - „Po pierwsze Polska”, które przedstawiał jako inicjatywę służącą pracy programowej i wzmacnianiu struktur PiS - zakończyło działalność.
- Mateusz Morawiecki zadeklarował natomiast, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym, przy czym sygnalizował, że nie zamierza rezygnować z działalności stowarzyszenia.
- Członkowie „Rozwój Plus” w liście do Kaczyńskiego podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii.