Rodzina z gminy Białe Błota była nękana przez nieznajomego. Pomógł im dzielnicowy
Słowa podziękowania do dzielnicowego z Białych Błot kieruje rodzina, która padła ofiarą nękania przez nieznaną osobę. „Przez bardzo długi czas żyliśmy w ogromnym stresie" - czytamy w liście.
Do podkomisarza Artura Durskiego zgłosiła się rodzina, która była zasypywana donosami przez anonimową osobę. Dzięki jego działaniom, udało się zakończyć ten koszmar. Rodzina napisała też list z podziękowaniami.
- Pragniemy z całego serca podziękować Panu podkomisarzowi za jego ciężką pracę, ogromne zaangażowanie i profesjonalizm w sprawie dotyczącej długotrwałego nękania naszej rodziny przez anonimową osobę. Przez bardzo długi czas żyliśmy w ogromnym stresie. Ciężar tej sytuacji był dla nas paraliżujący do tego stopnia, że nie mogliśmy czuć się bezpiecznie i swobodnie na naszym własnym podwórku. Dzisiaj, dzięki nieustępliwości i doskonałej pracy Pana podkomisarza, nastąpił potężny przełom. Wiemy już, kto stoi za uciążliwymi donosami. Dzisiejszy dzień jest pierwszym od dawna, w którym możemy bez lęku wyjść z dzieckiem przed dom i poczuć upragniony spokój - czytamy w liście.
- Pan podkomisarz wykazał wobec naszego 7-letniego syna, (…), który dzięki niemu zyskał poczucie bezpieczeństwa i zobaczył w osobie policjanta prawdziwego obrońcę - zaznaczają rodzice.
Podkomisarz Artur Durski jest dzielnicowym, który na co dzień służy mieszkańcom gminy Białe Błota.