Jak sprawdziły się zbiorniki retencyjne w Bydgoszczy po ulewnych deszczach?
Bydgoscy wodociągowcy policzyli: 6 milionów litrów zebrały zbiorniki retencyjne w mieście podczas ostatniej ulewy. W niektórych dzielnicach spadło nawet 36 litrów deszczu na metr kwadratowy w zaledwie pół godziny.
Pracownicy Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy przeanalizowali pełne dane z całego miasta po ostatniej ulewie.
- Zbiorniki przejęły wodę w takim zakresie, w jakim oczekiwaliśmy - mówi Alicja Stróż, rzeczniczka MWiK. - Cztery zbiorniki wypełniły się w 100 proc. Część zbiorników wypełniła się w 80 proc., na przykład na Placu Kościeleckich; na ul. Szubińska zbiornik zapełnił się w 60 proc., na ul. Hetmańskiej, Mickiewicza, Słowackiego i na Placu Weyssenhoffa - w 40 proc. Zadaniem zbiorników jest przede wszystkim przejęcie nadmiaru wody w trakcie nawalnych, intensywnych opadów, by odciążyć w tym właśnie momencie sieć kanalizacji deszczowej. Woda jest magazynowana, a kiedy już nie pada i jest możliwe przekazanie nadmiaru wody do sieci, zostaje stopniowo odprowadzana. Gdyby tych zbiorników nie było, 6 milionów litrów wody deszczowej zalałoby nasze ulice. W Bydgoszczy do tej pory powstało pięć zbiorników z możliwością podlewania zieleni miejskiej, razem będzie takich 28 - dodaje.
- Poprzednim razem bydgoskie zbiorniki zebrały dwa razy więcej wody.
- W pierwszej fazie projektu powstały 34 zbiorniki retencyjne. W budowie jest kolejnych 35.