W Kowalu miały powstać kontenery dla ludzi eksmitowanych z mieszkań komunalnych we Włocławku
- Jesteśmy otwarci na nowych mieszkańców, ale nie takich, którzy sprawiają kłopoty - orzekł burmistrz podwłocławskiego Kowala i nie zgodził się na umieszczenie w sercu miasteczka całorocznych kontenerów mieszkalnych.
Z wieści nieoficjalnych wynika, że miały tam być ulokowane osoby z wyrokami eksmisji z włocławskich mieszkań komunalnych. Byłoby to możliwe, bo działka o powierzchni 800 metrów w centrum Kowala należy do samorządu Włocławka. Burmistrz Kowala, Eugeniusz Gołembiewski, zablokował jednak inwestycję.
- Wniosek o wybudowanie na maleńkiej działce 5 domów jednorodzinnych wzbudził zaniepokojenie. Załącznikiem do tego wniosku była fotografia domku jednorodzinnego, który był kontenerem, jaki widzimy np. jako zaplecze budowy. A więc zakładam, że nie były one przeznaczone dla lekarzy, prawników, ludzi aktywnych zawodowo, tylko raczej dla takich, którzy potencjalnie mogą sprawiać kłopoty. Jestem otwarty na nowych mieszkańców, ale niekoniecznie takich, którzy byliby mieszkańcami kłopotliwymi, którzy wpływaliby negatywnie na sympatyczny klimat społeczny Kowala - wyjaśnia w rozmowie z Polskim Radiem PiK Eugeniusz Gołembiewski.
Kowal i Włocławek doszły do porozumienia. Samorząd Kowala odkupi od Włocławka działkę w centrum miasteczka i zagospodaruje ją według własnego uznania.
Więcej w relacji Marka Ledwosińskiego - poniżej.